Aleksander Kwaśniewski alarmuje: sypie się ład, który znamy. I jeszcze TE słowa o Trumpie. „Obłęd”
Screenshot: YouTube/ Onet
Aleksander Kwaśniewski zdiagnozował Donalda Trumpa. Były prezydent wyjaśnił, co kieruje przywódcą USA i dlaczego tak bardzo uparł się na Grenlandię.
Były prezydent pełen niepokoju
Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki, jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent jest w formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i nie jest w tym wszystkim zacietrzewiony. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.
Aleksander Kwaśniewski wziął ostatnio udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. To właśnie tam były prezydent udzielił wywiadu dziennikarzom serwisu Onet, w którym wyraził głębokie zaniepokojenie gwałtownymi zmianami, które zachodzą w polityce. Kwaśniewski przyznał wprost, że… świat oszalał. – No coś trzeba z tym zrobić. Wie pan, sypie się ten ład, który ukształtował się po II wojnie światowej, a później po upadku Związku Radzieckiego w 1989 r. i który jednak przynajmniej w tej części świata, w której my żyjemy, dał szansę z jednej strony na bezpieczeństwo, na pokój, a z drugiej strony na rozwój – zauważył były prezydent.
To kieruje Trumpem
Kwaśniewski poświęcił też kilka słów Donaldowi Trumpowi i starał się wyjaśnić jego szalone pomysły. Także te dotyczące przejęcie Grenlandii. – Niestety, mam obawy, że cała ta historia grenlandzka, tak jak wcześniej słowa o Kanadzie jako 51. stanie USA, jest spowodowana tym, że Donald Trump chce być tym, który rozszerzył terytorium USA. On chce przekazać: „Widzicie, od czasów tego prezydenta, który kupił Alaskę, jestem następnym, który spowodował, że Ameryka jest większa”. Proszę pana, to jest obłęd — powiedział były prezydent w rozmowie z Onetem.
Zdaniem Kwaśniewskiego Europa nie powinna poddać się w sprawie Grenlandii, nawet jeśli będzie to oznaczać nałożenie na państwa Europy ceł przez Trumpa. – To wszystko trzeba po prostu przeżyć – stwierdził i dodał, że jeśli Partia Republikańska przegra tegoroczne wybory połówkowei straci większość w Kongresie, wówczas swoboda działania administracji Trumpa zostanie ograniczona.
Źródło: Onet