Braun się wścieknie, właściciel hotelu TAK zagrał mu na nosie. „Cały dochód przekażę Ukrainie”
Screenshot: YouTube/ ASiergiej
Grzegorz Braun zorganizował kongres swojej partii w hotelu w Łochowie. Właściciel kompleksu ogłosił, że nie pod drodze mu z Braunem i wszystko, co zarobił przekazuje na pomoc Ukrainie.
Tak odradza się zło
Czy tego chcemy czy nie, Grzegorz Braun jest jednym z wygranych ostatnich wyborów prezydenckich. Chyba żaden sondaż przed pierwszą turą nie dawał mu więcej niż 3-4 proc., tymczasem kontrowersyjny polityk skończył z wynikiem 6,3 proc. i zajął miejsce tuż za podium. I niestety sondaże w kolejnych miesiącach pokazały, że coraz więcej wyborców kupuje jego nienawistną, psudopatriotyczną postawę i nacjonalistyczne postulaty.
Bo o ile Grzegorz Braun mógł kiedyś mógł uchodzić za ekscentrycznego inteligenta, to dziś kojarzy się tylko z gaśnicą, paleniem flag i – pożal się Boże – „szczęść Boże”. Polityk kolejnymi „akcjami” zapracował sobie na wizerunek agresora, bufona, homofoba i ksenofoba, który wyciera sobie twarz wiarą, do której tak często się odwołuje: w jednej ręce trzymając Pismo Święte, w drugiej gaśnicę wycelowaną w twarz bezbronnej kobiety kobiety.
Jakby tego było mało, Grzegorz Braun ma też na koncie „interwencję poselską”, podczas której zwyczajnie uwięził w gabinecie lekarkę z Oleśnicy, wtargnięcie i awanturę w szpitalu czy wyrwanie mikrofonu prof. Janowi Grabowskiemu podczas wykładu. Teraz wyobraźcie sobie, że to zwykły obywatel odwala takie „akcje” – szybko skończyło by się na komisariacie i sali sądowej.
Brauniarze pomogli Ukrainie
W sobotę w Łochowie na Mazowszu odbył się Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS, organizowany przez Konfederację Korony Polskiej (jednym z zaproszonych gości był były polityk PiS, który ciągnął za samochodem swojego psa). Wstyd użyczyć miejsca na spotkanie taki typkom i doskonale rozumie to właściciel Hotelu Arche w Łochowie Władysław Grochowski. Jak się okazuje, biznesmen zagrał brauniarzom i nosie i poinformował, że „absolutnie nie jest mu po drodze z panem Braunem” i podjął decyzję, że cały przychód z wydarzenia firma przekaże „na pomoc walczącej Ukrainie, którą od pierwszego dnia wojny bardzo mocno wspieramy”.
Chcielibyśmy zobaczyć minę Brauna, gdy dowiedział się, że jego pieniądze trafią na Ukrainę.
Źródło: Wyborcza.pl