Pomylili dziennikarkę z sędzią Korwin-Piotrowską. TAKIE wiadomości dostała. „Pisali, że wpadnę pod samochód”
screen: Pudelek TV
Karolina Korwin-Piotrowska poczuła na własnej skórze, co to polityczny hejt. Dziennikarkę obrażano w sieci myśląc, że jest… sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
Anna Korwin-Piotrowska objęła kierowanie TK
Jeszcze kilka dni temu nazwisko Anny Korwin-Piotrowskiej kojarzyli przede wszystkim ludzie śledzący polityczno-prawną awanturę wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dziś jest o niej głośno także z zupełnie innego powodu. Wystarczyła jedna pomyłka redakcyjna, by internet zapłonął, a niewinna zbieżność nazwisk przerodziła się w prawdziwy koszmar. W całej historii najbardziej poszkodowana okazała się… dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska!
Jak do tego doszło? Wszystko zaczęło się od zamieszania w Trybunale. Anna Korwin-Piotrowska, sędzia TK, znalazła się w samym centrum konfliktu o kierowanie instytucją. To właśnie ona objęła kierowanie pracami Trybunału po wydaniu zarządzeń dotyczących przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Sprawa wywołała ogromne emocje, a nocna konfrontacja z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego tylko dolała oliwy do ognia. I wtedy wydarzyło się coś, co brzmi jak scenariusz czarnej komedii.
Onet pomylił dwie Korwin-Piotrowskie. Internauci ruszyli do ataku!
W publikacji dotyczącej wydarzeń w Trybunale Onet błędnie podpisał Annę Korwin-Piotrowską imieniem Karolina. Problem w tym, że Karolina Korwin-Piotrowska to znana dziennikarka i komentatorka show-biznesowa, która z zarządzaniem Trybunałem nie ma nic wspólnego. Błąd nie pozostał bez konsekwencji. Część internautów uznała, że to właśnie dziennikarka brała udział w wydarzeniach w TK. Zaczęły napływać wiadomości pełne obelg, oskarżeń, a nawet gróźb pobicia i śmierci.
Pani Karolina nie wytrzymała i publicznie zażądała od redakcji poprawienia błędu. Nie przebierała w słowach, zwracając uwagę, że portal powinien ponosić odpowiedzialność za skutki swoich publikacji. – Ja piszę książki, a nie rządzę trybunałem – ironizowała dziennikarka. Pokazała również wiadomości, które otrzymywała od rozemocjonowanych użytkowników. Niektóre były naprawdę przerażające. Pojawiały się sugestie, że ktoś wie, gdzie mieszka, i zapowiedzi, że zostanie „dojechana” lub „wpadnie pod samochód”.
Kim jest Anna Korwin-Piotrowska?
Warto więc wyjaśnić, kim jest kobieta, której nazwisko znalazło się w centrum całej burzy. Anna Korwin-Piotrowska to prawniczka z wieloletnim doświadczeniem. Pracowała w sądach w Kędzierzynie-Koźlu i Opolu, orzekała w sprawach gospodarczych, a także zajmowała się mediacją. W marcu 2026 roku została wybrana przez Sejm na sędzię Trybunału Konstytucyjnego.
Jej nazwisko stało się szczególnie głośne po konflikcie dotyczącym kierownictwa TK. To właśnie wokół jej decyzji i uprawnień rozgorzał polityczny spór, w który zaangażowali się również prezydent i Bogdan Święczkowski.
Dwie kobiety, jedno nazwisko i internetowy lincz
Co ciekawe, obie panie łączy przede wszystkim nazwisko. Nie są tą samą osobą, a dziennikarka nie ma nic wspólnego z pełnieniem funkcji w Trybunale. Onet poprawił błędny opis, ale mleko już się rozlało. Ta historia pokazuje, jak niewiele potrzeba, by pomyłka medialna zamieniła się w internetowy lincz.
Źródło: Wp.pl