Przyszedł po śliwki i wychwala Romanowskiego. Skandal, nie uwierzycie, do kogo go porównał. „To jest obrzydliwe”
screen / Polsat News / WP
Marcin Romanowski, PiS-owski uciekinier, który od dawna ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, został porównany do… ks. Jerzego Popiełuszki. Autorem tego oburzającego zestawienia jest Andrzej Borowiec, bliski współpracownik uciekiniera.
Andrzej Borowiec zabłysnął. Romanowski jak… ks. Popiełuszko
Przyzwyczailiśmy się już, że debata polityczna w Polsce bywa i żenująca, i absurdalna. Wrzesień 2026 roku udowodnił, że nie ma w niej żadnych granic. A to w Sejmie szczeka posłanka, a to uciekinier Marcin Romanowski zostaje porównany do męczennika ks. Jerzego Popiełuszki.
Tak, dobrze przeczytaliście. Marcin Romanowski, polityk, nad którym ciążą zarzuty i który ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, został porównany do człowieka, księdza, który zapłacił najwyższą cenę za za głoszenie prawdy i obronę praw człowieka w totalitarnym systemie. To się w głowie nie mieści.
Autorem tego obraźliwego wręcz porównania jest Andrzej Borowiec, obecnie wójt Aleksandrowa. Wygłosił je podczas wydarzenia zorganizowanego w biurze poselskim Romanowskiego w Biłgoraju. Rozdawano tam darmowe śliwki od uciekiniera.
– Pan poseł Romanowski ukrywa się przed reżimem Donalda Tuska. To jest ówczesny (chyba współczesny? – red.) taki ksiądz jak Popiełuszko (Romanowski nie jest księdzem – red.). Rząd Donalda Tuska cały system represji państwa polskiego uderza w posła Romanowskiego – grzmiał Borowiec. – To jest poseł naszej ziemi, miał 18 tysięcy głosów poparcia naszego społeczeństwa i w każdym domu otrzyma schronienie. Służby go ścigają, chce go państwo polskie zniszczyć, tak jak reżim komunistyczny zniszczył księdza Jerzego Popiełuszkę. To jest ten sam styl i ten sam sposób – mówił w rozmowie z dziennikarzami WP, którzy pojechali do Biłgoraju.
To zestawienie jest rażącym nadużyciem i moralnym skandalem, ale czego można się spodziewać po Andrzeju Borowcu. Obecny wójt Aleksandrowa jest związany z Romanowskim. W przeszłości był dyrektorem lubelskiego oddziału Lasów Państwowych i blisko współpracował z posłem-uciekinierem.
Uciekinier porównany do męczennika
Cóż, trudno o bardziej jaskrawy przykład cynicznej manipulacji emocjami religijnymi i patriotycznymi. Ksiądz Jerzy Popiełuszko był duszpasterzem ludzi pracy, niewygodnym dla komunistycznego reżimu. Został bestialsko skatowany i utopiony w Wiśle przez funkcjonariuszy bezpieki. Nie stały za nim miliony z państwowych funduszy, nie chronił go żaden immunitet, a on sam – mimo realnego zagrożenia życia – nie uciekł z kraju, został z uciskanymi rodakami.
A Romanowski? Nie jest prześladowany za wiarę czy walkę o wolność. To polityk, który usłyszał od wymiaru sprawiedliwości demokratycznego państwa zarzuty. Dotyczą one nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, wielomilionowych przekrętów. I zamiast dążyć do oczyszczenia swojego imienia przed niezawisłym sądem – jeżeli uważa się za niewinnego – Romanowski szukał ratunku w ucieczce za granicę, korzystając z pomocy Viktora Orbana a teraz… kto wie, może prorosyjskiego Naddniestrza?
– Ks. Jerzy Popiełuszko mógł wyjechać, by ratować się przed KOMUNISTYCZNYM reżimem. Został i zapłacił za to życiem. Romanowski wyjechał z DEMOKRATYCZNEJ Polski, by uniknąć wymiaru sprawiedliwości. Stawianie między nimi znaku równości jest po prostu obrzydliwe – czytamy na koncie Polski 2050 na X i podpisujemy się pod tym komentarzem. Ks. Popiełuszko został skatowany i zamordowany. Romanowski póki co był „torturowany” co najwyżej przez Miłosza Kłeczka na antenie TV Republika na potrzeby śmiesznego programiku.
Ks. Jerzy Popiełuszko mógł wyjechać, by ratować się przed KOMUNISTYCZNYM reżimem. Został i zapłacił za to życiem.
Romanowski wyjechał z DEMOKRATYCZNEJ Polski, by uniknąć wymiaru sprawiedliwości.Stawianie między nimi znaku równości jest po prostu obrzydliwe. https://t.co/FzKF4UrP4W
— Polska 2050 (@PL_2050) September 7, 2026
Ale cóż, tworzenie z Romanowskiego męczennika i świętego naszych czasów to po prostu przekaz dla najtwardszego elektoratu i desperacka próba obrony swojego środowiska politycznego. Już wiele słyszeliśmy o „ofiarach reżimu Tuska”, a to tylko obraża pamięć ofiar prawdziwych reżimów. Ale te radykalne metafory przyniosą odwrotny skutek. O ile najbardziej fanatyczni wyborcy być może uwierzą w narrację o „politycznym męczeństwie”, o tyle dla większości Polaków jest to po prostu niesmaczne. Pamięć o księdzu Jerzym Popiełuszce zasługuje na szacunek, a nie na cyniczne wykorzystywanie jej do politycznych celów.
Jedna odpowiedź na Przyszedł po śliwki i wychwala Romanowskiego. Skandal, nie uwierzycie, do kogo go porównał. „To jest obrzydliwe”
Dlaczego takie rozumowanie mnie nie dziwi? W demokratycznym kraju , środowisko opozycji i Prezydenta deklaruje publicznie , że chce obalić legalnie wybrany Rząd i co? I nic. Prokuratury to nie interesuje dziennikarzy też. Bezkarność króluje. Głupota też.