Są nagrania z Nawrockim? Padło niewygodne pytanie, TAK zareagował rzecznik prezydenta. „Uśmiecham się”
Screen: Prezydent.pl
Afera związana z ZondaCrypto zatacza coraz szersze kręgi. Czy istnieją taśmy, które obciążają Karola Nawrockiego? Rzecznik prezydenta się z tego śmieje, winnych nakazuje szukać po stronie rządowej.
Radosław P. i sprawa luksusowego zegarka
Afera Zondacrypto zaczyna być dla Prawa i Sprawiedliwości wyjątkowo niewygodna. Sprawa, która początkowo mogła wyglądać na kolejny kryzys wokół upadłej giełdy kryptowalut, coraz mocniej dotyka świata polityki. W centrum znalazł się Radosław P., prezes PKOl i człowiek kojarzony z obozem poprzedniej władzy. A teraz wraca także jego zdjęcie z Karolem Nawrockim.
Radosław P. został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Prokuratura podejrzewa go m.in. o przyjęcie od szefa giełdy Przemysława Krala luksusowego zegarka wartego około 40 tys. euro w zamian za pomoc w rozwiązywaniu problemów Zondacrypto. To oczywiście zarzuty, a ostateczną odpowiedzialność może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
Problem dla PiS polega na tym, że Radosław P. przez lata funkcjonował blisko środowiska tej partii. Jego polityczne kontakty i droga na kolejne stanowiska są dziś przypominane niemal na każdym kroku. W efekcie sprawa przestaje być wyłącznie historią o kryptowalutach, a staje się opowieścią o wpływach, znajomościach i pieniądzach. I właśnie dlatego taką popularność zyskało wspólne zdjęcie P. z Karolem Nawrockim. Donald Tusk opublikował fotografię w mediach społecznościowych, pokazując prezydenta w towarzystwie P. oraz Andrzeja Dudy. Premier opatrzył zdjęcie komentarzem sugerującym, że nie jest to moment do żartów.
Rzecznik prezydenta odbija piłeczkę
Nawrocki wcześniej sam odnosił się do sprawy, podkreślając, że nie interesuje go, kto i gdzie spotykał się z Przemysławem Kralem. Prezydent mówił też o własnym stosunku do afery. Dla PiS to jednak polityczny kłopot. Partia, która od miesięcy atakuje rząd za, musi teraz tłumaczyć się z kolejnych powiązań osób związanych z jej środowiskiem. Jakby tego było mało, w przestrzeni medialnej pojawiły się doniesienia dotyczące taśm, które miałyby w jakiś sposób obciążać Nawrockiego. Na ten temat został nawet zapytany Rafał Leśkiewicz w Polsat News.
— Ja się, panie redaktorze, uśmiecham, bo to są po prostu bzdury – powiedział rzecznik prezydenta i oskarżył o rozpowszechnianie tej informacji środowisko Koalicji Obywatelskiej. – W żaden sposób nie był związany ani z rynkiem kryptowalut, ani w ogóle z kwestiami dotyczącymi funkcjonowania tego rynku w Polsce – powiedział Leśkiewicz. Jego zdaniem jednym z największych problemów w całej sprawie jest kontrowersyjna rola Romana Giertycha, który został obrońcą Przemysława Krala.
Źródło: Polsat News