Posłuchała jak Nawrocki mówi po angielsku, a tu TAKA wpadka! „Corpse, czyli zwłoki”
Screenshot: Fox News
Karol Nawrocki przemówił po angielsku podczas szczytu NATO w Ankarze. Umiejętnościom lingwistycznym prezydenta przyjrzała się ekspertka. Poszło lepiej niż Andrzejowi Dudzie?
Dudzie szło jak po grudzie
– Może powtórzymy angielski? Odmień być – mówił Marek Kondrat w kultowym „Dniu Świra” Marka Koterskiego. To scena, która wracała w memach przez całą kadencję Andrzeja Dudy. A przynajmniej wtedy, gdy prezydent wyruszał na zagraniczne „występy” i rozmawiał w języku, którym w stopniu komunikatywnym posługuje się dziś pół świata. Bywało różnie.
Do klasyki przeszła już konferencja w Davos, gdy prezydent opowiadał po angielsku o tym, jak Polska pomaga Ukrainie – także militarnie, przekazując czołgi ze swojego własnego uzbrojenia. Widać było , że Dudzie brakuje słownictwa, by dokładnie wyrazić to, co myśli – wyszło niezręcznie, bo prezydent dosłownie stwierdził, że wysłaliśmy więcej czołgów, niż nas na to stać. W efekcie można uznać, że rozbroiliśmy własną armię i jesteśmy mocno osłabieni.
Nawrocki po angielsku
A jak wyglądają sprawności lingwistyczne u Karola Nawrockiego? Prezydent już w czasie swojej kampanii wyborczej starał się popisywać znajomością języka angielskiego i nawet podkreślał, że nie raz pomogły mu w załatwieniu istotnych spraw. – Ja wiele spraw w języku angielskim dla Polski już załatwiłem. Przez ostatnie lata te relacje prowadziłem jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, więc oczywiście operuję językiem angielskim – chwalił się podczas konferencji we Włoszczowie w listopadzie 2024 roku.
A jak to wygląda w praktyce? Umiejętności lingwistyczne Nawrockiego w rozmowie z serwisem Plotek.pl oceniła anglistka Arlena Witt. I to zupełnie na świeżo, bo Nawrocki używał języka angielskiego podczas szczytu NATO w Ankarze.
– Angielskie wypowiedzi prezydenta Nawrockiego są płynne i zrozumiałe pomimo dość silnego polskiego akcentu oraz kilku błędów w wymowie – oceniła i zwróciła uwagę na konkretne słowo. – Słowo „corps”, czyli „korpus” lub „korpusy”, usłyszeliśmy jako „corpse”, czyli „zwłoki”, ale z kontekstu oczywiste jest, co prezydent miał na myśli. „Korpus” to zresztą dość trudne słowo dla wielu Polaków, którzy nie pamiętają o tym, że w angielskim „corps” nie wymawia się liter „ps” – wyjaśniła ekspertka.
– Jeszcze jeden błąd leksykalny, który słychać w wypowiedzi prezydenta, to użycie słowa „fundament” tak jakby było również słowem angielskim. Bardziej w tym kontekście pasowałby wyraz „foundation” – podsumowała Arlena Witt.
Źródło: Plotek.pl