Nawrocki dostał kłopotliwy prezent od prezydenta Turcji. Jest komentarz Pałacu! „Nie zwykło się odmawiać”
Screenshot: DRMNewsInternaltional
Karol Nawrocki nie wrócił ze szczytu NATO z pustymi rękami. Prezydent otrzymał na odchodne prezent od prezydenta Turcji. I jest to – delikatnie mówiąc – osobliwy podarunek.
Polska delegacja na szczycie NATO
We wtorek i środę odbył się dwudniowy szczyt NATO, którego gospodarzem była Turcja, a konkretnie przywódca Recep Tayyip Erdoğan Do Ankary zjechali światowi przywódcy i debatowali (zarówno podczas wtorkowej kolacji, jak i części oficjalnej) o losach świata. Główny cel szczytu? Potwierdzenie jedności sojuszu i zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, większa odpowiedzialność Europy wobec polityki Donalda Trumpa i pomoc dla Ukrainy.
Polskę reprezentowali ministrowie Radosław Sikorski, Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Karol Nawrocki. Ci dwaj ostatni pozostają w konflikcie w związku ze sporem o rakiety do systemu Patriot, które rząd przekazał walczącej Ukrainie. Ostatecznie obie strony próbowały nie wchodzić sobie w drogę, co należy uznać za najrozsądniejsze rozwiązanie.
Prezent od Erdogana
Jak się okazuje, prezydent Turcji nie wypuścił swoich gości z politycznej imprezy z pustymi rękami. Gospodarz przygotował nietypowe upominki – spersonifikowane rewolwery z amunicją. O kłopotliwym prezencie opowiedział prezydencki minister Marcin Przydacz. — Nie wiem, czy to replika, czy oryginał, ale na pewno nikt nie będzie z niego strzelał. Zdaje się, że teraz ten prezent został skierowany przez Kancelarię Prezydenta na lotnisku na Okęciu do odpowiedniego oclenia i zbadania prawnego, aby wszystko było zgodnie z przepisami. Jasne jest, że jeśli otrzymuje się prezent, nie zwykło się odmawiać — przekazał Przydacz w „Porannej rozmowie” RMF FM i dodał, że choć „sytuacja jest dość nietypowa, to traktujemy to jako wyraz szacunku gospodarza do gości”.
Dlaczego to kłopotliwy prezent? Oczywiście ma to związek z przepisami. Już wiadomo, że premier Wielkiej Brytanii zostawił broń i amunicję pod opieką brytyjskich urzędników w Ankarze, bo wwiezienie tego podarunku do kraju byłoby niezgodne z prawem. Broni od Recepa Erdogana nie zatrzymał również premier Kanady Mark Carney, który przekazał ją Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej.
Trump nie zawiódł
Co do samego szczytu… Działo się i było ciekawie. „Nie zawiódł” Donald Trump, który zdążył przysnąć podczas spotkania z Erdoganem, obrazić Hiszpanię, pomylić Japonię z Iranem i wprawić w zakłopotanie Wołodymyra Zełenskiego podczas wspólnej konferencji prasowej. Z polskiej perspektywy najciekawsze było nieplanowane spotkanie prezydenta Ukrainy z Karolem Nawrockim. Więcej na ten temat pisaliśmy W TYM MIEJSCU.
Źródło: RMF FM