Była 18:11, gdy Sikorski wbił szpilę Nawrockiemu. Było też o Zełenskim! „Problem, który sami stworzyli”
fot. Marek Borawki/KPRP
Radosław Sikorski podsumował na X szczyt NATO. Szef MSZ wbił przy okazji szpilę Karolowi Nawrockiemu i Wołodymyrowi Zełenskiemu. Wszystko przez toczący się konflikt.
Zakończył się szczyt NATO
W środowy wieczór zakończył się dwudniowy szczyt NATO, którego gospodarzem była Turcja. Do Ankary zjechali światowi przywódcy i debatowali (zarówno podczas wtorkowej kolacji, jak i części oficjalnej) o losach świata. Główny cel szczytu? Potwierdzenie jedności sojuszu i zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, większa odpowiedzialność Europy wobec polityki Donalda Trumpa i pomoc dla Ukrainy.
Z polskiej perspektywy ciekawy był fakt, że do Ankary udali się ministrowie Radosław Sikorski, Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Karol Nawrocki. Ci dwaj ostatni pozostają w konflikcie w związku ze sporem o rakiety do systemu Patriot, które rząd przekazał walczącej Ukrainie. Ostatecznie obie strony próbowały nie wchodzić sobie w drogę, co należy uznać za najrozsądniejsze rozwiązanie.
Nawrocki rozmawiał z Zełenskim
W środę doszło też do spotkania Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenski, co nie było w planach politycznej imprezy. Powód? Napięte polsko-ukraińskie relacje. Zaczęło się od fatalnej i nieprzemyślanej decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który nazwał ukraińską jednostkę wojskową imieniem „Bohaterów UPA”, co wywołało w Polsce niesmak i oburzenie. I trudno się temu dziwić. Mowa przecież o uhonorowaniu formacji, która odpowiada za zamordowanie Polaków na Wołyniu. Ta decyzja wywołała sprzeciw MSZ, jak i Pałacu Prezydenckiego. Karol Nawrocki długo się nie namyślał (o ile w ogóle) i odebrał Zełenskiemu Orderu Orła Białego, którym w 2023 r. uhonorował go Andrzej Duda.
Do całej sprawy po szczycie NATO odniósł się na X minister Sikorski. – Dziękuję prezydentom Polski i Ukrainy za to, że podczas szczytu NATO w Ankarze tak intensywnie starają się rozwiązać problem, który sami stworzyli – napisał szef MSZ. Trudno nie wyczuć w tym zdaniu elementu ironii.
Dziękuję prezydentom Polski i Ukrainy za to, że podczas szczytu NATO w Ankarze tak intensywnie starają się rozwiązać problem, który sami stworzyli.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) July 8, 2026
Nic się nie zmieniło
Wiadomo, że spotkanie Nawrockiego z Zełenskim trwało ok. godziny. – Myślę, że to niezbędne w relacjach między sąsiadami, aby utrzymywać kanały dialogu. Dużo napięć było ostatnio wokół relacji polsko-ukraińskich. To z całą pewnością się nie zmienia. Zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski, Federacja Rosyjska pozostaje głównym zagrożeniem. W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości – to się nie zmienia – mówił Nawrocki.
– Nie udało się nam na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych. Nie przystępowaliśmy też z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać. Dla mnie kwestie Ukraińskiej Powstańczej Armii, symboli UPA nie są negocjowalne. W obliczu tego, że ta kwestia jest dla nas, dla Polaków, tak ważna, liczymy na zrozumienie ze strony Ukrainy – powiedział po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Karol Nawrocki.
Źródło: Wp.pl