Więzień napisał list do Ziobry, padły wulgaryzmy. OTO finał sprawy. „Zawarł w treści tych pism zniewagi”
Leszek K. jest osadzonym w jednym z zakładów karnych. Mężczyzna usłyszał teraz wyrok w związku wulgarnym listem, który wysłał do Zbigniewa Ziobry.
Ewakuacja do USA
Na polskim politycznym podwórku nie brakuje emocji, choć ma to związek z wyborami na Węgrzech. W maju gruchnęła wieść, że Zbigniew Ziobro cichaczem ewakuował się z Budapesztu do USA. Zrobił to tuż przed oficjalnym zaprzysiężeniem nowego premiera Węgier Petera Magyara, który już wcześniej dawał do zrozumienia, że polityczni uciekinierzy – Ziobro i Marcin Romanowski – nie mają czego szukać w jego kraju.
Ziobro od kilku tygodni lansuje się w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się nawet, że ma pełnić rolę „korespondenta” i eksperta TV Republika, co wzbudziło spekulacje, że telewizja była jakoś zamieszana w ucieczkę polityka PiS. Kluczową rolę w tym planie odegrał według nieoficjalnych informacji zaś Adam Bielan, który znany jest ze swoich wpływów i zagranicznych kontaktów. Swoją robotę miał też do wykonania Jacek Kurski.
Kurski zrobił swoje
– Wiemy, że Jacek Kurski lobbował u Amerykanów, że Patrycja Kotecka lobowała u Amerykanów – mówił Andrzej Stankiewicz z Onetu. Dziennikarz podzielił się też ciekawymi, niepotwierdzonymi informacjami na temat dokładnego miejsca pobytu Ziobry. – Plotki z Waszyngtonu są takie, że Zbigniew Ziobro mieszka u Jacka Kurskiego – wskazał Stankiewicz. Kurski sam już jakiś czas temu zamieszkał na stałe w USA. – Stara miłość, mimo turbulencji, które przez lata obu panów dzieliły, wróciła – podsumował dziennikarz.
Co teraz słychać u Ziobry? Właściwie bez zmian. Ciągle zgrywa kozaka zza klawiatury i grzmi, jak to „reżim Tuska” niszczy mu życie. I się odgraża. Teraz PiS-owski uciekinier odniósł mały sukces, a przynajmniej na pewno tak uważa. O co chodzi?
Ziobro dostał list z więzienia
O list z 2023 r., w którym został obrażony i znieważony w sposób wulgarny. Jego autorem był Leszek K. osadzony w jednym z zakładów karnych. Mężczyzna przelał swój gniew na papier i przysporzył sobie problemów. „Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wyrok skazujący wobec osadzonego, który obraził byłego szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz prokuratorkę prowadzącą jedną ze spraw. Kara finansowa dla mężczyzny wyniosła 2 tys. zł grzywny” — poinformowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź.
— W korespondencji listownej kierowanej do Ministerstwa Sprawiedliwości używał wobec niej słów powszechnie uznawanych za obelżywe oraz pogardliwe — dodała rzeczniczka prokuratury. Wyrok nie jest prawomocny. — Prokurator uznał go za słuszny i nie zamierza składać apelacji – podsumowała Góźdź.
Źródło: PAP, Onet