Znany mecenas nie wytrzymał, TAK podsumował kombinacje Nawrockiego ws. sędziów. „Agitka polityczna”

Karol Nawrocki wykonał dziwaczny manewr ws. wyboru nowych sędziów Trybunały Konstytucyjnego. „To działanie nie ma nic wspólnego ze stosowaniem prawa, to jest zwykła rozgrywka polityczna” – ocenił mecenas Jacek Dubois.

Ślubowanie dla wybranych

W ubiegłym tygodniu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Karol Nawrocki powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy. Wybrańcami okazali się Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek, a dlaczego akurat oni? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. Po prostu akurat oni nie były wskazani przez KO. Jednym słowem, mamy sytuację uzurpowania sobie przez Nawrockiego prawa do decydowania o tym, kto może być sędzią TK, a kto nie.

– Zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Rolą Prezydenta RP wynikającą z ustawy, jest odebranie od nich ślubowania. Głowa państwa nie posiada kompetencji do oceny prawidłowości dokonanego wyboru. Odmowa odebrania ślubowania od części wybranych sędziów nie znajduje podstawy prawnej i stanowi uzurpację kompetencji przez Prezydenta RP – napisano w komunikacie, który Kancelaria Prezydenta opublikowała w piątkowy poranek.

W komunikacie obalono wszystkie argumenty Pałacu. Zwlekanie z obsadzeniem wakatu? Nawrocki nie widzi problemu, że Bogdan Świeczkowski został wybrany po 200 dniach. Wybory kilku sędziów podczas jednego posiedzenia Sejmu też już się zdarzały. – Wszystkie osoby, wybrane na stanowiska sędziowskie 13 marca 2026 r., są sędziami Trybunału Konstytucyjnego i znajdują się w identycznej sytuacji prawnej. Odebranie ślubowania jedynie od dwóch z tych osób nie znajduje podstawy prawnej i stanowi przejaw nadużywania władzy – wskazano.

Mec. Dubois o zagrywce prezydenta

Dziwaczną decyzję Nawrockiego komentują też eksperci. Głos w sprawie ślubowania sędziów TK zabrał mec. Jacek Dubois w rozmowie z „Faktem”, który stwierdził, że mamy do czynienia z „najordynarniejszą agitką polityczną”. – Prezydent zapewne zdecydował się na takie rozwiązanie naruszające prawo, mając świadomość, że obecny układ głosów w Sejmie uniemożliwia pociągniecie go do jakiejkolwiek odpowiedzialności – ocenił prawnik.

To działanie nie ma nic wspólnego ze stosowaniem prawa, to jest zwykła rozgrywka polityczna. Do prezydenckiej świadomości jeszcze nie doszło, że pełniąc najwyższą funkcję w państwie, powinien wznieść się ponad partyjne kłótnie i stać na straży interesu państwa, a za taki należy uznać przywrócenie prawidłowo funkcjonującego sądu konstytucyjnego – podsumował Jacek Dubois.

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *