Dramat Jakiego! Nie chcą go na Uniwersytecie Wrocławskim. „Smutna kpina”
Screenshot: YouTube/@PatrykJakiPL
Patryk Jaki – pardon – doktor Patryk Jaki i politycy PiS chcieli przekonywać studentów do swoich racji. I co? Figa z makiem! Uniwersytet Wrocławski nie ma zamiaru wpuszczać działaczy z Nowogrodzkiej do swoich auli.
PiS chce na uczelnie!
Kilka tygodni temu Jarosław Kaczyński wymyślił nową taktykę, która ma sprawić, że mądrości polityków PiS i jego samego dotrą bezpośrednio na polskie uczelnie. Prezes przypomniał sobie o studentach i na początku grudnia zapowiedział zaskakujący plan Nowogrodzkiej, którego twarzą został Patryk Jaki. Otóż PiS zwrócił się do uniwersytetów o możliwość zorganizowania paneli dyskusyjnych, w których będzie przekonywał do swoich racji i opowiadał, że osiem lat rządów było pasmem sukcesów.
— Nasza partia jest ambitna i widzi interes Polski, wie, że ma doświadczenie w rządzeniu i że te osiem lat w trudnych czasach wypadło dobrze. Dążymy do utrzymania większości – opowiadał na konferencji prezes, w towarzyszyli mu Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński. Szkoda, że nie wzięli ze sobą Przemysława Czarnka, które studenci i uczniowie na pewno świetnie wspominają.
— Rozpoczynamy akcję, zwróciliśmy się do wielu szkół wyższych. Chodzi o rzecz prostą. Uniwersytet powinien być sferą wolności. Nie ukrywam, że odwołujemy się do świętej pamięci pana Kirka, który prowadził tego rodzaju dyskusje, mając często dyskutantów, którzy mieli inne poglądy niż on – opowiadał Jarosław Kaczyński. Jakbyście zapomnieli albo nie wiedzieli, kim jest „pan Kirk” – to ten amerykański fan posiadania broni, który przez lata przekonywał, że tylko łatwy dostęp do niej może zapewnić obywatelom bezpieczeństwo.
Pan Kirk został zastrzelony we wrześniu na kampusie uniwersytetu Utah Valley University w miejscowości Orem w Utah.
Uniwersytet Wrocławski nie chce PiS-owskiej propagandy
Twarzą „rozmów ze studentami” został Patryk Jaki. W końcu doktor! – Młodzież to przyszłość Polski. Chcemy zachęcić ją do poważnej dyskusji o przyszłości naszej ojczyzny – zapewniał niedawno w mediach społecznościowych i przekonywał, że młodzi ludzie nie mogą się doczekać, by się z nim spotkać. – Odpowiedzi od prawie wszystkich studentów były – ku naszemu zaskoczeniu – entuzjastyczne. Od razu się zgadzali, chcieli ustalać szczegóły. Nawet jeśli nas nie lubią, chcą rozmawiać. Tak widzą rolę uniwersytetów – napisał europoseł.
Tymczasem okazuje się, że Uniwersytet Wrocławski nie zgodził się na spotkanie w uczelnianych salach polityków Prawa i Sprawiedliwości ze studentami. To tam miało odbyć się pierwsze spotkanie z cyklu „Zmień nasze zdanie”. – Wybrzmiałby tam jednostronny manifest polityczny – wyjaśniła rzeczniczka uniwersytetu Katarzyna Górowicz-Maćkiewicz w rozmowie z „Wyborczą”. W podobnie widzi to były rektor UWr Przemysław Wiszewski, który napisał w mediach społecznościowych, że takie spotkanie to zwykła propaganda partyjna, „smutna kpina z akademickiej wolności słowa”.
Koniec końców żadna z sal nie została wynajęta działaczom PiS. Ci jednak zapowiedzieli, że i tak się zjawią w wyznaczonym terminie i będą szukać alternatywnego miejsca na nagabywanie studentów. Znaczy, na rozmowy z nimi.
Źródło: Wyborcza.pl
Jedna odpowiedź na Dramat Jakiego! Nie chcą go na Uniwersytecie Wrocławskim. „Smutna kpina”
no i bardzo dobrze, jeszcze Afgana brakuje na UWr!