TEGO Nawrocki się nie spodziewał! Trwała msza, nagle ksiądz zwrócił się wprost do prezydenta. „A, przepraszam…”
screen/ Jasna Góra YT
Karol Nawrocki pojawił się na Jasnej Górze na pielgrzymce kibiców. Podczas mszy prezydenta czekała niespodzianka.
Nawrocki na pielgrzymce kibiców
W sobotę 10 stycznia do Częstochowy zjechali uczestnicy „Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców”. Na Jasnej Górze obecny był – po raz pierwszy w roli prezydenta – Karol Nawrocki. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Ciebie Boga wysławiamy”. Cóż, skoro prezydent nie kryje swoich kibicowskich pasji, to na pewno lepiej pielgrzymka, niż ustawka.
– Jesteśmy też dzisiaj tutaj, bo tak bardzo kochamy Polskę. Pod piękną biało–czerwoną flagą jest miejsce dla nas wszystkich – mówił do kibiców Nawrocki. – Dzięki Waszej odwadze oraz temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, zostałem Prezydentem i za to Wam dziękuję. Chcemy, aby Polska była normalna, silna i bezpieczna, aby bezpieczne były nasze granice i aby była państwem dobrobytu, bez nielegalnych imigrantów. To udało nam się wspólnie wygrać 1 czerwca, także dzięki Waszej odwadze – ekscytował się prezydent.
Na Jasnej Górze odprawiono też mszę, podczas której doszło do niespodziewanego momentu. Na początku, po przywitaniach, głos zabrał organizator pielgrzymki, kapelan prezydenta ks. Jarosław Wąsowicz. Już skończył wypowiedź i miała nastąpić kolejna część mszy, gdy nagle przypomniał sobie, że ma dla Nawrockiego prezent.
– A przepraszam, jeszcze prezent dla pana prezydenta z hasłem naszej pielgrzymki – powiedział, wyciągając biało-czerwony szalik z… wizerunkiem Jezusa i hasłem „Ciebie Boga wysławiamy”. – Panie prezydencie, proszę ten skromny prezent od nas przyjąć – dodał, a Nawrocki wstał i z uśmiechem przyjął podarek.
Zeszłoroczne skandale
Przypomnijmy, że zeszłoroczna wizyta Nawrockiego na Jasnej Górze zakończyła się skandalem. Ówczesny „obywatelski” kandydat PiS na prezydenta robił sobie w najważniejszym polskim miejscu kultu kampanię wyborczą.
Po przemówieniu miała miejsce seria pytań od uczestników. Do mikrofonu podszedł pewien chłopiec i zadał pytanie, którego nie powstydziłby się jakiś Janusz Kowalski albo Przemysław Czarnek.
– Jeżeli pan zostanie prezydentem, czy pan nie dopuści lewackiej ideologii do szkół? – zapytał jedenastoletni (!), jak się później okazało chłopiec. Spotkało się to z aplauzem zebranych. Zachwycony Nawrocki zaprosił go do siebie, a „pielgrzymi” skandowali: „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę!”
2 Odpowiedzi na TEGO Nawrocki się nie spodziewał! Trwała msza, nagle ksiądz zwrócił się wprost do prezydenta. „A, przepraszam…”
Nie róbcie z Domu Bożego pośmiewiska.
Wydaje mi się że dobrze wybraliśmy, nie można mieć pretensji o przeszłość, ważne tu i teraz, ktoś musi się postawić Tuskowi i Kaczyńskiemu, życzę prezydentowi jak najlepiej i mam prośbę aby ruszył ustawę PIP, miliony ludzi pracują na smieciowkach, drżąc o emerytury, pozdrawiam