Rutkowski wkracza do akcji! Detektyw gotowy, by jechać po Ziobrę. „Jeżeli premier poprosi, będą go mieli”

Żarty się skończyły! Krzysztof Rutkowski zgłosił gotowość do znalezienia, schwytania i sprowadzenia do Polski Zbigniewa Ziobry. Słynny detektyw zwrócił się w tej sprawie do premiera.

Zrobiło się poważnie

Zbigniew Ziobro wyrósł na największą gwiazdę ostatnich miesięcy w polityce. A teraz jeszcze większa, zupełnie inna gwiazda weszła do akcji. To Krzysztof Rutkowski, który chce ganiać za byłym ministrem sprawiedliwości! Ale po kolei.

Najpierw sejmowa komisja regulaminowa wyraziła poparcie dla wniosku prokuratury, że pozbawić Zbigniewa Ziobrę immunitetu i dokonać jego zatrzymania w związku z poważnymi zarzutami, jakie na nim ciążą. Poseł PiS przebywa obecnie za granicą i wszystko wskazuje na to, że szybko stamtąd nie wróci. 

Później Sejm przegłosował pozbawienie Ziobry immunitetu, po czym były minister sprawiedliwości może trafić do aresztu. On sam zapewnia jednak, że absolutnie nie da się zakuć w kajdanki i będzie walczył z niesprawiedliwym „reżimem Donalda Tuska”. Zaznaczmy, że w czasie gdy Nowogrodzka szerzy narrację o „pogoni za śmiertelnie chorym człowiekiem”, to on sam spotyka się z Viktorem Orbanem w Budapeszcie i nie wygląda na publikowanych zdjęciach, jakby cokolwiek miało mu dolegać.

Wszystko wskazuje na to, że Ziobro liczy na to, że spotka go identyczny los, co Marcina Romanowskiego, który otrzymał od węgierskiego premiera azyl polityczny i status uchodźcy. Ale poseł PiS nie przewidział kilku kwestii. Pierwsza sprawa dotyczy tego, że panowanie Orbana może się skończyć już w przyszłym roku, bo wiele wskazuje na to, że przegra zbliżające się wiosenne wybory i będzie musiał uciekać już wtedy chyba jedynie do Moskwy. No, chyba że ulituje się nad nim sam Donald Trump, ale w to byśmy nie wierzyli.

Po drugie, na horyzoncie pojawi się ktoś, kto otwarcie wyraził chęć pomocy rządowi Tuska w sprowadzeniu Ziobry do Polski, aby stanął przed sądem. Tym kimś jest znany detektyw Krzysztof Rutkowski, który w rozmowie z „Faktem” na początku listopada podkreślił, że nie takich uciekinierów już łapał.

Jeżeli rząd zwróci się do mnie, pan premier Donald Tusk poprosi, to Ziobrę będą mieli w Polsce – zapewniał. – Niejednego poszukiwanego listem gończym przywiozłem zza granicy, w tym z Budapesztu. Gdy polskie organy ścigania zawodzą, ja jestem na miejscu z moimi agentami i prowadzimy skuteczne akcje wskazania, zatrzymania i przekazania właściwym jednostkom policji poszukiwanych przestępców – dodał

My to widzimy tak: Rutkowski zapewne chce się pokazać i kolejny raz pokręcić swój PR w mediach. Niech lepiej Ziobrą zajmują się odpowiednie służby, a Rutkowski… Może niech zacznie od namierzenia dobrego fryzjera? Bez urazy.

Źródło: Fakt 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *