Czarzasty stanął przed kamerą i nagrał TEN apel do Nawrockiego. W Pałacu szok! „Proponuję pokój między nami”
Włodzimierz Czarzasty i Karol Nawrocki nie mają zbyt dobrych relacji, ale może wkrótce się to zmieni. Marszałek Sejmu wyciągnął rękę do prezydenta. – Proponuję pokój między nami – oświadczył.
Czarzasty apeluje do Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty stał się ostatnio największym, obok Donalda Tuska, politycznym wrogiem PiS i Pałacu Prezydenckiego. Dość powiedzieć, że prezydent poświęcił marszałkowi Sejmu jedną z części posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Chodziło o kontakty Czarzastego z pewną Rosjanką. Marszałek nie pozostał dłużny i zawnioskował o poszerzenie posiedzenia o punkt dotyczący kontaktów Nawrockiego ze środowiskiem kibolskim.
Kolejne tygodnie to wzajemne szpileczki z obu stron politycznego sporu. Ale nagle Włodzimierz Czarzasty wyszedł z „pokojową” inicjatywą i wyciągnął rękę do prezydenta.
– Panie prezydencie, proponuję pokój między nami chociaż na chwilę, bo sprawa jest ważna. Pogadajmy jak prezydent z marszałkiem Sejmu – powiedział Czarzasty na nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych. – Apeluję do pana, niech pan podpisze SAFE. (…) Polska musi być silna. Polska armia musi być silna. Polska musi być silna w UE i w NATO – wskazał marszałek Sejmu.
– Niech pan odrzuci złych doradców, złe podszepty. Ja zrobię to ze swojej strony. Niech pan nie zabiera pieniędzy polskiej armii. Apeluję do pana, niech pan to zrobi w imię kraju, w którym pan jest prezydentem, a ja marszałkiem Sejmu – skwitował Czarzasty.
Panie Prezydencie. Pogadajmy jak Prezydent z Marszałkiem Sejmu. #SAFE pic.twitter.com/W2IRsBfaBI
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) March 3, 2026
Nawrocki ma dylemat
Karol Nawrocki stoi przed jedną z najważniejszych decyzji podczas swojej prezydentury. Wydawać by się mogło, że w sprawie wdrożenia unijnego programu SAFE będzie polityczna zgoda ponad podziałami, ale nic z tego. PiS ruszył z zaciekłym atakiem na unijny program i przekonuje, że wdrożenie go oznacza utratę suwerenności. Nawrocki musi podjąć decyzję – albo podpisze ustawę wdrażającą SAFE i podpadnie Nowogrodzkiej, albo zawetuje pod dyktando Jarosława Kaczyńskiego, ale będzie to dla niego poważny cios wizerunkowy.
– To jest test jego niezależności. On na razie lawiruje, to znaczy robi Radę Bezpieczeństwa Narodowego, trochę krytykuje tę warunkowość SAFE, ale jednocześnie nie mówi wprost, nie idzie na twardo z przekazem, że ten program jest nie do przyjęcia – wskazuje dziennikarz Andrzej Stankiewicz w podkaście „Stan Wyjątkowy”.