Czarnek zdradził plan PiS, padła zaskakująca deklaracja ws. Hołowni. „Wtedy bym nawet przeprosił”
Screen: RMF FM Youtube
Przemysław Czarnek z z zaskakującą deklaracją: zagłosuje przeciwko odwołaniu Szymona Hołowni z funkcji marszałka Sejmu! PiS kontynuuje swój cyniczny plan dotyczący rozbijania koalicji rządzącej?
PiS murem za Hołownią
Od miesięcy trwa cyniczna operacja PiS – partia z Nowogrodzkiej stara się rozbić jedność koalicji rządzącej. I, co trzeba dodać, trafiła na podatny grunt, gdyż Szymon Hołownia okazał się słabym ogniwem sojuszu KO, Polski 2050, PSL i Lewicy – dowodem są jego nocne schadzki z Jarosławem Kaczyńskim i spiskowanie przeciwko gabinetowi Donalda Tuska.
Teraz były gwiazdor TVN ubiega się o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców i – alternatywnie – ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych.
W czasie wywiadu dla Radia Wnet Przemysław Czarnek przyznał, że „druga osoba w państwie […] nie może się marnować na jakimś stanowisku ambasadora w USA czy jakiegoś komisarza ONZ”. — Panie marszałku, oferuję swój głos po kilkunastu miesiącach naszej współpracy i myślę, że zaoferują ten głos również wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości w obronie pana marszałka, jeśli byłoby głosowanie nad odwołaniem pana marszałka — dodał.
Nawiązał też do słynnego pojęcia „marszałka rotacyjnego”. — Wtedy się okaże, że marszałek rotacyjny nie był [czymś realnym – przyp. autora] i wtedy nawet bym przeprosił, że pana marszałka kiedyś nazywałem rotacyjnym — zadeklarował.
Chodzi o upadek rządu
Hołownia jest chyba łasy na takie komplementy, ale musi być czujny, gdyż PiS chce go wykorzystać – za jego pomocą obalić rząd Tuska. Nowogrodzkiej mogą marzyć się przedterminowe wybory lub przejęcie władzy jeszcze w tej kadencji. Plan ten mógłby się udać, gdyby była Trzecia Droga – PSL i Polska 2050 – przeszła do obozu Zjednoczonej Prawicy. Na to nie zapowiada, a polityczna emigracja Hołowni na dobre zaprzepaści te plany. Stąd apele Czarnka, by były showman pozostał w polskiej polityce: na czele swojego ugrupowania i w Sejmie.
Jak na razie niewiele wskazuje na to, by Hołownia został komisarzem ONZ czy ambasadorem – przestał się też liczyć w swoim środowisku politycznym. We wręcz spektakularny sposób sam zniszczył swoją karierę.
Źródło: Youtube/Radio Wnet