Szokujące wyznanie męża poszukiwanej Beaty Klimek, usłyszał TO od policjanta. „Ona nie żyje”

Minął rok od zaginięcia Beaty Klimek, która odprowadziła dzieci na autobus i ślad po niej zaginął. Policja znowu odwiedziła posesję jej męża, Jana. Mężczyzna nieoczekiwanie wyznał, co usłyszał od jednego z funkcjonariuszy.

Beata Klimek znika

To już rok: 7 października 2024 r. Beata Klimek z miejscowości Poradz w gminie Łobez (woj. zachodniopomorskie) zaginęła bez śladu! Około 7:00 odprowadziła trójkę swoich dzieci na szkolny autobus, po czym miała udać się do pracy, którą zaczynała o 8:00, nigdy tam nie dotarła.

Początkowo jej telefon jeszcze dzwonił, ale nikt nie odbierał, a samochód, którym Klimek zwykle dojeżdżała do pracy, pozostał zaparkowany przed domem, nie było w nim ani jej torebki, ani telefonu.

Początkowo podejrzewano o coś męża pani Beaty, Jana K., z którym ta właśnie się rozwodziła. Teraz najbardziej zainteresowany twierdzi, że otrzymał potwierdzenie najgorszego.

Nie żyje?

K. twierdzi, że policjanci w miarę regularnie się z nim kontaktują, ale ostatnio otrzymał od nich straszną wiadomość. — Jeden z policjantów, którzy u mnie ostatnio byli, powiedział, że śledczy w Szczecinie wiedzą, że Beata nie żyje. Czy mają na to jakieś konkretne dowody? Tego nie wiem — wyznał mediom.

Wcześniej on sam i jego ówczesna partnerka, Agnieszka B., twierdzili, że Klimek uciekła do Niemiec – sugerować miał to dokument należący do obywatela tego kraju, jaki znaleziono w samochodzie zaginionej.

Jest też zmęczony tym, co się dzieje i to nie tylko dlatego, że podejrzewano go o coś złego. Wielu ma zarzucać mu to, że nie brał nawet udziału w poszukiwaniach. — Tu cała wioska jest przeciwko mnie. Oni idą na te poszukiwania z siekierami, dlatego nie będę ryzykował, że mnie tam zlinczują. Ja szukam Beaty na własną rękę —powiedział dziennikarzom.

Rodzina pani Beaty twierdzi, że nie mogła ona uciec, choćby ze względu na dzieci. — Tyle czasu walczyła o to, by adoptować te dzieci, i teraz miałaby je porzucić? To absurd. Tylko ona się nimi zajmowała, były dla niej całym światem. Nigdy w życiu by ich nie zostawiła — wspominała Ola Klimek, siostrzenica pani Beaty.

Wiadomo więc tylko to, że nikt do końca chyba nie wie, co stało się z zaginioną. Policja oficjalnie nie potwierdza wersji z jej zgonem.

Źródło: Fakt.pl

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *