Minęły lata, ale Pereira w końcu sprostował swoje kłamstwo nt. Borysa Budki. Miażdżąca odpowiedź polityka! „W imię zasad…”
Źródło: youtube, wPolsce
Samuel Pereira, były pracownik Telewizji Polskiej, sprostował pewne informacje dotyczące polityka Koalicji Obywatelskiej, Borysa Budki. Musiał odnieść się do swoich wpisów z 2019 roku.
Minęły lata, prostu kłamstwo
By w pełni zrozumieć, o co chodzi, trzeba cofnąć się do 2019 roku. W swoich postach Samuel Pereira, ówczesny pracownik TVP, stwierdził, że Borys Budka podał podczas debaty w Telewizji Polskiej nieprawdziwe informacje. Chodziło o lek, który – jak przekazał polityk – nie był refundowany dla dziecka po przeszczepie. Przedstawiciel KO pokazał wtedy rachunek z apteki, który miał być poparciem jego tezy.
Budka, co oczywiste, postanowił bronić swojego dobrego imienia. Sprawa trafiła do sądu i miała finał dopiero teraz. W efekcie wyroku Pereira musiał opublikować sprostowanie. Zrobił to w social mediach.
– Prostuję nieprawdziwe informacje zawarte w moich wpisach opublikowanych na prowadzonym przeze mnie profilu w dniach 1-2.10.2019r., jakoby poseł Borys Budka, pokazując podczas debaty w TVP rachunek z apteki, skłamał, że lek Valcyte nie był refundowany dla dziecka po przeszczepie – przekazał na X.
Prostuję nieprawdziwe informacje zawarte w moich wpisach opublikowanych na prowadzonym przeze mnie profilu w dniach 1-2.10.2019r., jakoby poseł Borys Budka, pokazując podczas debaty w TVP rachunek z apteki, skłamał, że lek Valcyte nie był refundowany dla dziecka po przeszczepie.
— Samuel Pereira (@SamPereira_) July 27, 2024
Sam Budka odniósł się do sprawy w sobotę. – PiS-owski propagandysta po blisko 5 latach wykonuje prawomocne orzeczenie sądu. Aż chciałoby się zacytować klasyka: 'W imię zasad…'” — napisał.
PiS-owski propagandysta po blisko 5 latach wykonuje prawomocne orzeczenie sądu. Aż chciało by się zacytować klasyka: „W imię zasad…” pic.twitter.com/65YJCRxJqj
— Borys Budka (@bbudka) July 27, 2024
Pereira i jego problemy
Samuel Pereira nie będzie wspominał tego roku dobrze. Nie dość, że przegrał w sądzie z Budką, to jeszcze wytoczono mu i innym szefom Telewizyjnej Agencji Informacyjnej proces. Sprawa „dotyczy szkody, którą Spółka poniosła w związku z bezprawnymi działaniami pozwanych, które pozbawiły TVP możliwości korzystania z infrastruktury znajdującej się w budynku przy Placu Powstańców Warszawy 7 (to lokalizacja siedziby Telewizyjnej Agencji Informacyjnej)”. W praktyce chodzi o to, że od 20 do 29 grudnia ub.r. nie emitowano TVP Info i TVP3. Na wizji nie pojawiły się więc reklamy. Stacja jest więc stratna, a za decyzją miał stać m.in. Pereira.
Najbardziej zainteresowany postanowił poprosić o pomoc swoich „fanów”. Zorganizował zbiórkę pieniędzy, która miała mu pomóc w opłaceniu kosztów procesu. Zebrał jednak bardzo małą kwotę.
Źródło: X