Wraca głośna afera, Kaczyński wezwany do prokuratury! TAK zareagował prezes. „Pełnomocnik potwierdził…”

Jarosław Kaczyński wezwany przez prokuraturę! Prezes PiS ma zeznawać w głośnej sprawie „Dwóch wież”. Wiadomo, jak Kaczyński zareagował na wezwanie.

Jarosław Kaczyński sprawił, że sformułowanie „dwie wieże” kojarzy się już nie tylko z tytułem książki J.R.R. Tolkiena. Prezes PiS został wezwany do prokuratury na przesłuchanie w charakterze świadka w głośnej sprawie dotyczącej budowy wieżowców w centrum Warszawy. Polityk ma stawić się na miejscu 20 maja tego roku. Co na to lider Prawa i Sprawiedliwości? Jak powiedział w rozmowie z Radiem ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, prokuratura ma potwierdzenie stawiennictwa świadka.

Pełnomocnik świadka potwierdził jego stawiennictwo – zapewnił Skiba. Wezwanie zostało wysłane drogą mailową i pocztową do pełnomocników świadka i pokrzywdzonych.

O co chodzi w sprawie „Dwóch wież”? Została ona opisana w 2019 roku w „Gazecie Wyborczej”. Powiązana z PiS spółka Srebrna chciała zbudować dwa wieżowce w centrum Warszawy, na ulicy Srebrnej. Inwestycja nie doszła do skutku, a austriacki biznesmen Gerald Birgfellner twierdził, że nie otrzymał pieniędzy za wykonane prace przygotowawcze. Austriak zarzucał Kaczyńskiemu, że ten go oszukał.

Zeznania sprzed roku

O sprawie „Dwóch wież” głośno było rok temu, gdy w lutym doszło do przesłuchania byłego księdza Rafała Sawicza. Zasiadał on w radzie Instytutu imienia Lecha Kaczyńskiego, właściciela spółki Srebrna, a jego podpis był niezbędny, by projekt doszedł do skutku.

Jak informowała wówczas „Gazeta Wyborcza”, Sawicz „potwierdził okoliczności związane ze złożeniem podpisu pod uchwałą Rady zezwalającej na rozpoczęcie inwestycji przez spółkę Srebrna”. Oznacza to, że „nie zaprzeczył, iż 7 lutego 2018 r. był w centrali PiS przy ul. Nowogrodzkiej, rozmawiał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i podpisał się pod uchwałą Rady Fundacji”. Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy za podpis otrzymał od Kaczyńskiego 50 tysięcy złotych w gotówce. Zasłonił się art. 183 kodeksu postępowania karnego, który mówi, iż „świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe”.

Źródło: Radio ZET

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *