Trump im tego nie daruje, duchowni z USA też go mają dość! „Nie możemy stać bezczynnie”
Screen: Joe Rogan Youtube
Donald Trump musi być wściekły! Kardynałowie z USA go atakują: ich zdaniem jego polityka jest „zbyt militarystyczna”. To odpowiedź na zatrzymanie przez służby prezydenta Wenezueli i próbę aneksji Grenlandii.
Trump na celowniku Kościoła
Ciosu z tej strony Donald Trump na pewno się nie spodziewał! Kardynałowie Blase Cupich, Robert McElroy i Joseph Tobin z kolejno: Chicago, Waszyngtonu i Newark wydali oświadczenie, w którym go atakują i przywołują słowa papieża Leona XIV, który ostrzegł ostatnio świat, że szerzy się „zapał wojenny, a wojna jest w modzie”.
Szczególnie jedno zdanie przywódcy Kościoła mogło doprowadzić prezydenta USA do furii: jego zdaniem zaczęto na nowo stosować siłę w celu naruszania granic innych państw. Oczywiście, można odnieść te słowa do działań Rosji, tyle że USA robią teraz to samo: Amerykanie dokonali zamachu stanu w Wenezueli, a teraz jeszcze chcą zająć Grenlandię.
Kardynałowie odnieśli się właśnie do tych wydarzeń. – Kraj wszedł w najgłębszą i najbardziej palącą debatę na temat moralnych podstaw działań Ameryki na świecie od zakończenia zimnej wojny – napisali w swoim oświadczeniu. – Budowa sprawiedliwego i trwałego pokoju, tak kluczowego dla dobrobytu ludzkości teraz i w przyszłości, jest sprowadzana do kategorii partyjnych, które sprzyjają polaryzacji i destrukcyjnej polityce – ostrzegają.
Mało tego, skrytykowali nawet działania rządu w kontekście jego polityki wewnętrznej: represje wobec imigrantów. Chodzi o to, że służby wyłapują nielegalnych przybyszy i wyrzucają z USA. – Nie możemy stać bezczynnie, gdy podejmowane są decyzje skazujące miliony ludzi na życie uwięzione na krawędzi egzystencji – napisali dalej duchowni.
Po co USA Wenezuela i Grenlandia?
Nie jest jednak tak, że Trump oszalał. USA zależy na Wenezueli ze względu na jej ogromne zasoby ropy naftowej oraz znaczenie geopolityczne w Ameryce Łacińskiej, gdzie Waszyngton stara się ograniczać wpływy państw takich jak Rosja czy Chiny.
Z kolei Grenlandia ma strategiczne położenie w Arktyce, ważne dla bezpieczeństwa militarnego i kontroli szlaków morskich, a także posiada cenne surowce naturalne, których znaczenie rośnie wraz z topnieniem lodów i zmianami klimatycznymi.
Działania USA są więc racjonalne, choć jednocześnie pokazują wszystkim, że świat, jaki znaliśmy, przestał istnieć: ponownie rządzi siła!
Źródło: o2.pl