TO się Czarnkowi nie spodoba! Sikorski zadrwił z wyboru prezesa, co za szpileczka! „Bardzo dobry kandydat”
screen/ TVP Info
Jarosław Kaczyński podjął decyzję: to Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera. Wybór prezesa w ironiczny sposób skomentował Radosław Sikorski.
W sobotę skończył się casting PiS na premiera. Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem na szefa rządu jest Przemysław Czarnek. To on ma poprowadzić PiS do wygranej w wyborach w 2027 roku.
– W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, musimy podjąć wyzwanie i zwyciężyć, stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek – powiedział Kaczyński. Taka decyzja prezesa oznacza, że PiS idzie w radykalizację i bój o prawicowych wyborców, którzy odeszli do Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Oczywiste jest, że Przemysław Czarnek nie jest politykiem, który zdobędzie dla partii nowych wyborców z centrum.
Wybór prezesa w kąśliwy sposób skomentował Radosław Sikorski.
– Moim zdaniem Przemysław Czarnek jest bardzo dobrym kandydatem na premiera – zaczął swój wpis szef MSZ. – Bliskiego mi Afganistanu– dodał kąśliwie. – Tam jego koncepcje, na przykład w dziedzinie edukacji, już są realizowane – wyjaśnił, nawiązując do konserwatywnych poglądów Czarnka.
Moim zdaniem Przemysław Czarnek jest bardzo dobrym kandydatem na premiera.
Bliskiego mi Afganistanu.
Tam jego koncepcje, na przykład w dziedzinie edukacji, już są realizowane.— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 7, 2026
Już wcześniej Sikorski przypomniał swój dawny wpis z sierpnia 2021 roku, w którym ostro zaczepił Czarnka, ówczesnego szefa ministerstwa edukacji.
– Informuję Pana, panie ministrze Czarnek, że jest Pan ssakiem z rzędu naczelnych czyli gadającą małpą. A jak się Panu nie podoba to niech Pan wraca do szkoły póki nie wszystkie przerobiliście na madrasy – napisał wtedy Sikorski. Było to w czasie, gdy Czarnek jako minister podpisał rozporządzenie o zmianie kanonu lektur, a także o organizacji nauczania WDŻ – wychowania do życia w rodzinie.
Fakt, że decyzja Kaczyńskiego oznacza skręt PiS na skrajne prawo, odnotował też premier Donald Tusk.
– A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko – napisał szef rządu na platformie X.
A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko.
— Donald Tusk (@donaldtusk) March 7, 2026