Tak to sobie wymyślili! PiS liczy na Trumpa, chodzi o uciekinierów. „Gdyby Ziobro i Romanowski zwrócili się o pomoc…”
Screen: Donald Trump Youtube
Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro ukrywają się na Węgrzech, gdzie rządzi Viktor Orban. Tyle że za pół roku może stracić władzę. Co wtedy poczną? Okazuje się, że w PiS mają plan B!
Romanowski i Ziobro na Węgrzech
Jest ich już dwóch: Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro, posłowie PiS, którzy ukryli się na Węgrzech. Za tym pierwszym wystawiono już nawet Europejski Nakaz Aresztowania. W przypadku drugiego możliwe, że to kwestia czasu.
Polityków-zbiegów chroni tylko to, że na Węgrzech rządzi Viktor Orban, który zapewnia im ochronę i azyl. Ich problemem jest to, że już w kwietniu 2026 r. Bratanki pójdą do lokali wyborczych, a liderem sondaży jest Partia Petera Magyara TISZA, która może tworzyć kolejny rząd. Nie musimy chyba dodawać, że nowa władza raczej nie będzie chronić posłów z PiS.
— Dzisiaj Orban jest premierem i ta władza daje ten azyl. Martwić się będą, jak nastąpi jakaś zmiana — powiedział mediom anonimowy polityk z Nowogrodzkiej. – Jeżeli się coś na Węgrzech zmieni, to może opcja amerykańska wchodziłaby w grę — dodał. Jego zdaniem „z całą pewnością Donald Trump i jego ludzie obserwują to, co się dzieje w Polsce”.
Wiele więc wskazuje na to, że w razie klęski Orbana, to Trump ma ratować Ziobrę i Romanowskiego. – Z całą pewnością Amerykanie mają znakomite rozeznanie tej sytuacji i myślę, że jej ocena jest taka, że gdyby Marcin Romanowski czy Zbigniew Ziobro zwrócili się o taką pomoc, na pewno by ją otrzymali — podsumował poseł.
Emigracja do USA?
Tyle że próba ucieczki do USA nie będzie prosta: będzie to wymagało spełnienia warunków imigracyjnych, uzyskania odpowiedniego statusu prawnego i – o co będzie najtrudniej – braku działań ze strony organów ścigania. Przecież polskie władze od razu zażądają ekstradycji obu polityków.
Powstaje jeszcze jedno pytanie: czy naprawdę Trump czy ktoś z jego otoczenia będą chcieli babrać się polską polityką na tak niskim poziomie? O ile można było o to od razu posądzać Orbana, tak Biały Dom raczej zignoruje pojękiwania z Nowogrodzkiej.
Źródło: Fakt.pl