Tak głosowali mieszkańcy DPS-u, w którym przebywa pan Jerzy. Zadecydowało 6 głosów!
Screen: YouTube/ polsatnews
Mieszkańcy DPS-u stali się interesującą grupą wyborców, ze względu na to, jak przez Karola Nawrockiego został potraktowany rezydujący tam pan Jerzy. Jak zagłosowano tam w II turze?
Zaskoczenie w stolicy Pomorza
Jak przekazała Państwowa Komisja Wyborcza, mieszkańcy DPS-u w Gdańsku, o którym zrobiło się głośno po wybuchu afery z mieszkaniem pana Jerzego, którego Karol Nawrocki przejął w podejrzanych okolicznościach, w drugiej turze w większości głosowali na Rafała Trzaskowskiego. Kandydat KO zdobył tam zdecydowaną większość, bo aż 30 głosów, podczas gdy jego rywal 24 głosy.
Co ciekawe, w pierwszej turze sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wtedy to reprezentant PiS uzyskał 17 głosów, a Trzaskowski 16. Pozostając w temacie wyników, również interesująco wyglądała sytuacja w obwodzie, pod który podlegała ulica, na której znajduje się słynna kawalerka. Trzaskowski otrzymał tam aż 1 315 głosów, a Nawrocki tylko 607.
Dla tych osób, które nie kojarzą sprawy, przybliżymy, o co dokładnie chodziło w sprawie znajomości wspomnianego pana Jerzego i nowo wybranego prezydenta elekta. Nawrocki podczas jednej z debat zorganizowanej przez „Super Express” deklarował wszem i wobec, że posiada wyłącznie jedno mieszkanie. Okazało się to kłamstwem, ponieważ bardzo szybko dotarto do informacji dostępnych w księgach wieczystych, że posiada nie jedno, ale dwa mieszkania, a w trzecim już stoi jedną nogą w przedpokoju.
Jedno z nich to prawo dziedziczenia 50% mieszkania po matce Nawrockiego, a druga „zguba” to właśnie kawalerka, której wcześniejszym właścicielem był sąsiad Nawrockiego, stary i schorowany człowiek, który mu ją odsprzedał za śmiesznie małe pieniądze w zamian za opiekę nad nim. Nawrocki twierdził na początku, że opiekował się nim jeszcze do grudnia 2024 roku, a potem kontakt ze staruszkiem się urwał.
Oczywiście było to kolejne kłamstwo, ponieważ pan Jerzy szybko się odnalazł w gdańskim DPS-ie, gdzie na pomoc „życzliwego sąsiada” nie mógł liczyć już od lat. Afera z tym mieszkaniem zakończyła się tym, że Nawrocki wspaniałomyślnie postanowił przekazać je na cele charytatywne. Doskonałe rozwiązanie w momencie, gdy udowodnią Wam liczne kłamstwa oraz to, że wykorzystaliście samotnego człowieka znajdującego się w kryzysie.
Źródło: Interia