Szczepkowska porównała Nawrockiego z Tuskiem. Fani prezydenta wyjdą z siebie! „Różnica kultur”
Screen: Jedynka Polskie Radio Youtube
– Nawrocki mówi o Nawrockim. Sam siebie nosi na rękach – stwierdziła aktorka Joanna Szczepkowska. I pokusiła się o porównanie prezydenta z premierem. Oj, jej słowa nie spodobają się w wielu prawicowych kręgach!
Szczepkowska o Nawrockim
Joanna Szczepkowska to polska aktorka teatralna i filmowa, choć największą sławę przyniosło jej symboliczne ogłoszenie końca PRL. 28 października 1989 roku, w programie „Dziennik Telewizyjny”, wypowiedziała słynne zdanie: „Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm.” Było to pierwsze takie publiczne stwierdzenie w oficjalnej telewizji państwowej i symbolizowało koniec Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – początek demokratycznych przemian.
Dziś Szczepkowska chętnie komentuje to, co dzieje się w polskiej polityce – zrecenzowała teraz orędzie Donalda Tuska, który „po prostu wygłosił spójne orędzie”. – Słuchając go, kolejny raz nie mogłam odczepić się od prostej myśli: Jaka różnica poziomów… Jaka różnica kultury… Porównywanie obu przemówień, to jak porównywanie smaku szarlotki do smaku piany — stwierdziła, czym nawiązała do orędzia prezydenta.
– Premier mówi o Polsce, o tym, że weszliśmy na wyższy etap rozwoju. Wylicza osiągnięcia tego roku, nie jako swoje, ale jako nasze. Różnica kultur. Nawrocki mówi o Nawrockim. Sam siebie nosi na rękach — oceniła.
Tusk w swoim orędziu ogłosił przejście państwa do kontrofensywy: dalsze rozliczenia! – Czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków, skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz, każdy bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje — stwierdził prezes Rady Ministrów.
Trudna sztuka pogodzenia się z wyborczą porażką?
Czy uszczypliwości Szczepkowskiej to jednak nie małostkowość i brak umiejętności pogodzenia się z porażką? W końcu faworyt aktorki, Rafał Trzaskowski, nie został prezydentem.
Zdaniem 72-letniej artystki, można pogodzić się z porażką, tyle że nie zawsze powinno się to robić. – Odpowiem za siebie: umiem [pogodzić się z klęską]. Co to za sztuka pogodzić się, uznać, dać sobie spokój. Rzecz w tym, że nie chcę i nie mam zamiaru się pogodzić. Pogodzę się, kiedy pałacowi doradcy, doradzą szefowi, żeby się radził Donalda Tuska. O tak, wtedy się pogodzę — podsumowała.
Źródło: Joanna Szczepkowska/Facebook