Syn znanej posłanki PiS usłyszał wyrok, ale za kratki nie trafi. „Bij ją mocniej, uderz!”

Syn posłanki PiS Michał A. i jego znajoma Magdalena T. usłyszeli wyroki ws. brutalnego pobicia byłej dziewczyny mężczyzny. – Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony w pełni akceptował i wspierał działania współoskarżonej. Pojawiały się okrzyki: „bij ją mocniej, uderz” – tłumaczyła sędzia.

Brutalna napaść i pobicie

Głośna sprawa syna Iwony Arent z PiS sięga 2023 r. Do dramatycznych wydarzeń doszło pod koniec czerwca w jednym z olsztyńskich mieszkań. Michał A. i Magdalena T. mieli napaść na młodą kobietę, dotkliwie pobić pięściami i skakać po jej głowie. Ofiarą miała być Paulina C., była dziewczyna Michała A.

– 27 czerwca 2023 roku prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie zastosował wobec obojga podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji polegającego na stawiennictwie dwa razy w tygodniu w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie połączonego z zobowiązaniem do informowania o zamierzonym wyjeździe i terminie powrotu oraz z zakazem zbliżania się na odległość mniejszą niż 50 metrów i jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzoną – przekazał prokurator w rozmowie z serwisem TVN24. – Przedmiotowe postępowanie jest obecnie w fazie początkowej, trwa gromadzenie materiału dowodowego, realizowane są czynności procesowe – dodał.

Proces miał rozpocząć się 13 marca 2024 r., ale – jak donosiło Radio Olsztyn – nie ruszył. Syn posłanki PiS nie stawił się w sądzie. Sprawa została odroczona na wniosek reprezentującego go radcy prawnego Macieja Białuńskiego.

– Przyczyną są powody osobiste pana Michała. Nie mógł się dziś stawić, a zależy mu na czynnym uczestnictwie w tej rozprawie i z tego powodu też sąd przychylił się do mojego wniosku – tłumaczył radca prawny. – Mój klient nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. (…) Nie ma żadnych dowodów potwierdzających sprawstwo mojego klienta w tej sprawie. Przede wszystkim takim dowodem nie jest nagranie krążące w sieci, na którym nie widać udziału mojego klienta w tym zdarzeniu – dodał Białuński.

Dopiero teraz zapadł wyrok

Teraz sprawa znalazła swój finał. Michał A., został skazany za brutalne pobicie, lecz uniknie więzienia, otrzymując karę ograniczenia wolności. Będzie ona polegać na wykonywaniu nieodpłatnych, kontrolowanych prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Dodatkowo skazany ma zapłacić ofierze zadośćuczynienie w wysokości 3 tysięcy złotych. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Sąd argumentując wyrok podkreślał, że para działała wspólnie i w porozumieniu, ale to Magdalena T. była bardziej agresywna w stosunku do pokrzywdzonej (została skazana na pół roku wykonywania prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie i zapłatę pokrzywdzonej 1 tys. zł tytułem rekompensaty za doznane krzywdy).

– To ona bezpośrednio kopała i biła. Niemniej sąd nie zgodził się z obroną, że oskarżony był tylko biernym obserwatorem. Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony w pełni akceptował i wspierał działania współoskarżonej. Pojawiały się okrzyki: „bij ją mocniej, uderz”. Oskarżony również zadał uderzenia, ale podkreślę, że o znacznie mniejszym stopniu natężenia, niż współoskarżona – tłumaczyła sędzia Katarzyna Kruszewska-Sobczyk.

Źródło: Se.pl, Onet

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *