Sylwia Spurek oburzona kiełbasami Lewicy, mocny apel europosłanki. „Nie idźcie tą drogą!”
Lewica zaprasza na przedwyborczego girlla! Politycy partii zapewniają, że zaoferują wyborcom kiełbasę – i to prawdziwą, a nie wyborczą. Ten ruch nie spodobał się Sylwii Spurek.
Europosłanka Sylwia Spurek z przerażeniem patrzy na nowy pomysł Lewicy. Partia planuje organizację spotkań z wyborcami przy grillu.
– Będziemy zapraszali tam mieszkańców. Taka polityka przy grillu. Chodzi o to, żeby spędzić miło czas, porozmawiać o polityce, żeby nie było w codziennym życiu tylko przestrzeni na jakieś konwencje, ale też na kampanię blisko ludzi – powiedział w rozmowie z „Faktem” Krzysztof Gawkowski, szef klubu parlamentarnego Nowej Lewicy. Jak zapowiada, każdy uczestnik znajdzie do zjedzenia coś dla siebie.
— Weganie będą mieli swoje dania, będą też dania mięsne. Zapraszamy wszystkich, nikogo nie wykluczamy, ale każdy swoje danie trafi – zapewnia Gawkowski. Będą więc i warzywka, i kiełbaska. Brzmi dobrze? Innego zdania jest Sylwia Suprek, europosłanką słynąca z radykalnych pomysłów na walkę na rzecz zwierząt.
– Nowa Lewico! Nie idźcie, proszę, tą drogą! Kiedy trwa mega polaryzacja, kiedy prawica i populiści szykują się znowu do przejęcia władzy, to jedyną szansą dla lewicy jest progresywny program – rozpoczęła swój apel Spurek. – Bardzo dobrze życzę polskiej Lewicy i wielu wartościowym osobom z Lewicy, które cenię. Ale jeżeli polska Lewica uważa, że w XXI wieku może wygrywać wybory z kiełbasą i kaszanką w ręce, to czarno widzę jej przyszłość – ocenia strategię Lewicy europosłanka. Jej zdaniem, jeżeli ta partia chce przekonywać do siebie „wyborców i wyborczynie”, to powinna być w każdym aspekcie progresywna.
– Chcecie poprawić swoje sondaże – organizujcie wegańskie grille, miejcie odwagę zaproponować najbardziej progresywny program w kwestii praw zwierząt – wskazuje Sylwia Spurek. – Nie bójcie się! Weganie i weganki w Polsce to już kilka procent społeczeństwa. Jeżeli Lewica chce walczyć o głosy wegan i weganek, to chętnie jej w tym pomogę. Ale odłóżcie kiełbasę wyborczą, chyba że będzie to wegańska kiełbasa – kwituje swoją analizę europosłanka.
Pani Spurek zapewne przyświecają szczytne cele, ale nie da się ukryć, że jej działania najczęściej skutkują ich ośmieszeniem. Kilka miesięcy temu zasugerowała, że należy zamknąć… bary mleczne. Swego czasu proponowała też delegalizację jeździectwa. Zasłynęła też dziwną wypowiedzią nt. krów.
– Kiedy mówię o feminizmie, to mówię o szacunku dla zwierząt, których los, na przykład los krów mlecznych, jest zdeterminowany przez ich płeć – mówiła europosłanka.
Źródło: Fakt