Stało się! W TEJ sprawie Tusk i Kaczyński zagłosowali tak samo. „Oczywiście wahaliśmy się, ale…”
Screen: YouTube/ WojewódzkiKędzierski
Jednak jest coś, w czym Donald Tusk i Jarosław Kaczyński są ze sobą zgodni i zaowocowało to w piątek przegłosowaniem w Sejmie kluczowej ustawy. Prezes PiS nie krył, że od początku był jej zwolennikiem.
Premier i prezes byli na „tak”
Naprawdę rzadko się zdarza, że Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mówią jednogłośnie w jakiejś sprawie, ale jak widać, zdarzają się i takie sytuacje. W piątek otrzymaliśmy tego doskonały przykład, gdy w Sejmie uchwalono ustawę, która zakazywałaby hodowli zwierząt (lisów, norek i jenotów) na potrzeby produkcji futer. 339 posłów opowiedziało się po stronie zwierząt, przeciwko było 79 osób, a 19 uprawnionych polityków wstrzymało się od głosu.
Jak się domyślacie, zarazem szef polskiego rządu, jak i prezes PiS, opowiedzieli się za tym, żeby zabronić dalszego zabijania zwierząt w wyżej wspomnianym celu. Tusk nie krył swojego zadowolenia z faktu, że po wielu latach starań ze strony organizacji chroniących praw zwierząt, w końcu udało się przeforsować to ustawodawstwo. – Przegłosowano w końcu zakaz hodowli zwierząt na futra. Łatwo nie było, ale po wieloletniej batalii – mamy to! – napisał w piątek na X.
Przegłosowano w końcu zakaz hodowli zwierząt na futra. Łatwo nie było, ale po wieloletniej batalii – mamy to!
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 17, 2025
Premier rozmawiał także na korytarzu sejmowym z dziennikarzami, którym przekazał, że czuje „wielką satysfakcję”, ponieważ osobiście jest zwolennikiem ochrony zwierząt i z wielu powodów sprawa ta „była mu naprawdę bliska”.
Sukces obrońców praw zwierząt skomentował także Kaczyński, który choć nie powiedział tego wprost, to zgadza się w pełni ze swoim wieloletnim oponentem w tej kwestii. –Byłem zdecydowaniem zwolennikiem (tej ustawy). Oczywiście wahaliśmy się, bo było też inne rozwiązanie, szybsze, ale jednocześnie z dużym, według mnie, nienależącym się odszkodowaniem – mówił. Wspomniał o tym, że nie jest zadowolony z faktu, że nie wszyscy posłowie PiS głosowali tak jak on. – Duża część poparła, bo nie cały klub. Niestety nad tym boleję – dodał.
Co dalej z ustawą?
Wspomniany projekt ustawy przeszedł w formie nowelizacji, której autorką była posłanka Małgorzata Tracz z Koalicji Obywatelskiej. Celem nowego prawa jest całkowity zakaz chowu i hodowli zwierząt futerkowych na futra. Co dziwne, w ustawie tej jest zapis mówiący o pewnym wyjątku, który nie obejmuje… królików.
Dokument musi teraz przejść przez Senat, który wskaże ewentualne poprawki, a następnie ma trafić na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Czy jednak były szef IPN podpisze się pod nim?
– Apelujemy, aby nadal nagłaśniać temat i wspierać działania na rzecz zakończenia hodowli zwierząt na futra w Polsce. Ustawa trafi teraz do Senatu, a następnie będzie wymagała podpisu Prezydenta, by mogła wejść w życie – komentowała Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji Viva!
Źródło: Wprost