Sikorski też usłyszał słowa prezesa. Dosadna odpowiedź, TEN post powinno przeczytać całe PiS. „Wobec bredni Kaczyńskiego…”
Screen: PiS yt
Jarosław Kaczyński straszy swoich wyborców, że „Niemcy chcą nam zabrać państwo, a Francuzi razem z nimi”. Wszystko to dosadnie skomentował Radosław Sikorski. Po jego słowach nie było co zbierać.
Kaczyński straszy Polaków Zachodem, Sikorski mu odpowiada
Trwa dwudniowa konwencja programowa PiS, w czasie której politycy tej partii straszą swoich wyborców „zgniłym Zachodem”. Przemysław Czarnek stwierdził, to wina Europy, że Rosja zaatakowała Ukrainę, a Jarosław Kaczyński lamentował, że „Niemcy chcą nam zabrać państwo, a Francuzi razem z nimi”. Wszystko skomentował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
– Wobec bredni Kaczyńskiego, jeszcze raz. Polsce nie grożą demokratyczne, proeuropejskie, atlantyckie Niemcy. Ani Francja, z którą podpisaliśmy właśnie nowy traktat obronny. Naszemu regionowi grozi wielkoruski imperializm — napisał szef polskiej dyplomacji w serwisie X.
Wobec bredni Kaczyńskiego, jeszcze raz. Polsce nie grożą demokratyczne, proeuropejskie, atlantyckie Niemcy. Ani Francja, z którą podpisaliśmy właśnie nowy traktat obronny.
Naszemu regionowi grozi wielkoruski imperializm. https://t.co/dmxI8U8oZg— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 25, 2025
W podobnie ostrym tonie wypowiedział się premier Donald Tusk. – „Niemcy i Francja chcą nam zabrać państwo” — ogłosił Jarosław Kaczyński. Sąsiadka mówi o takich przypadkach, że wariat albo ruski agent — napisał w piątek wieczorem w mediach społecznościowych.
„Niemcy i Francja chcą nam zabrać państwo” – ogłosił Jarosław Kaczyński. Sąsiadka mówi o takich przypadkach, że wariat albo ruski agent.
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 24, 2025
Mamy tylko dwa wyjścia
Jarosław Kaczyński tłumaczył na konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach swoją wizję świata: Polska ma jego zdaniem tylko dwa wyjścia: albo stanąć po stronie Niemców, albo USA. — Jedna z nich [z dróg], niemiecko-brukselska, zakłada powstanie państwa hegemonialnego — ocenił i wpisał to, co jego zdaniem ma miejsce, w proces, który trwa od końca II wojny światowej, i ma zostać zakończone powstaniem „czegoś w rodzaju nowego imperium”. — Niemcy chcą nam zabrać państwo. Francuzi razem z nimi. Nie wiem dlaczego, ale tak. Biurokracja europejska pali się aż do tego. Amerykanie — nie — przekonywał swoich zwolenników.
To koncepcja bliska prawicy – dziwne zapatrzenie się w USA i wrogość w stosunku do Zachodu, szczególnie Niemców. To infantylne i naiwne! Amerykanie także mogą nas cynicznie wykorzystać, by realizować swoje interesy. Dziwne, że lider PiS tego nie rozumie.
Do tego w debacie publicznej brakuje promowania trzeciej drogi – budowania lokalnych sojuszy Polski z krajami skandynawskimi czy z Europy Środkowej. Koncepcję tę promuje m.in. think tank Strategy and Future Jacka Bartosiaka.