Sceny pod prokuraturą, Kaczyński i fani PiS przyszli bronić Błaszczaka. „Tu jest Polska!”
Screen: Onet YT
Jarosław Kaczyński i zwolennicy PiS przybyli protestować w obronie Mariusza Błaszczaka, który był przesłuchiwany w sprawie ujawnienia tajemnicy wojskowej. Działo się od samego rana, a głos zabrał sam prezes!
Kaczyński robi dym ws. Błaszczaka
PiS ma pełne ręce roboty. Jak nie rozkręcanie afery w sprawie przesłuchania Barbary Skrzypek, która zmarła kilka dni później przez zawał serca, to protest w obronie Mariusza Błaszczaka. Były minister obrony narodowej był przesłuchiwany w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej w charakterze osoby podejrzanej.
O co chodzi? W czasach, gdy pełnił wspomnianą wyżej funkcję, na potrzeby kampanii politycznej PiS ujawnił pilnie strzeżone tajemnice wojskowe na wypadek najazdu Polski przez rosyjskie wojska. Naraził tym bezpieczeństwo kraju, za co obecnie zbiera cięgi od wielu generałów oraz ekspertów ds. obronności. On sam jednak uważa, że niczego złego nie zrobił.
Przed budynkiem prokuratury zebrała się w piątek rano manifestacja zwolenników PiS, na czele której przemawiał Jarosław Kaczyński i bronił byłego szefa MON.
Sam Kaczyński przemawiał
– Zrobił to, co do niego należało, jako do demokratycznego polityka, bo po prostu ujawnił społeczeństwu plany tamtej strony. Plany, które już były zarchiwizowane i miał pełne prawo je ujawnić. Nie złamał żadnego przepisu – mówił prezes PiS. Przy okazji próbował szerzyć propagandę strachu, twierdząc, że obecny rząd nie chce dopuścić do tego, by obywatele byli poinformowani o działaniach, jakie podejmują organy rządowe.
– Ja tylko wyrażę nadzieję, którą wyrażam bardzo często, niemalże codziennie, w różnych wystąpieniach, bardzo niedługo będzie czas, kiedy to się zmieni. A ci, którzy dzisiaj pchają Polskę w objęcia Niemiec i w gruncie rzeczy także Rosji, którzy mają za nic polską niepodległość, poniosą tego konsekwencje – przekonywał Kaczyński. Po tym, jak zebrane wokół Kaczyńskiego osoby zaczęły skandować „Jarosław, Jarosław”, odpowiedział butnie, że „Ja wiem, że mam ładne imię, ale dzisiaj jeszcze ważniejsze jest „Mariusz”.
Głos zabrał również najbardziej zainteresowany, czyli Błaszczak. Polityk zwrócił się do protestujących z podziękowaniem za wsparcie i rzucił, że ich obecność pod budynkiem prokuratury to wyraz sprzeciwu „przeciwko złu”.
– Kiedy byłem pytany o to, czy po raz kolejny podjąłbym taką samą decyzję, odpowiedź moja jest jednoznaczna: tak, oczywiście tak. Jako minister obrony narodowej miałem prawo, ale miałem też obowiązek, żeby taką decyzję podjąć – mówił Błaszczak. Po tych słowach tłum zaczął skandować hasło „tu jest Polska”.
Źródło: Wirtualna Polska
3 Odpowiedzi na Sceny pod prokuraturą, Kaczyński i fani PiS przyszli bronić Błaszczaka. „Tu jest Polska!”
Taaa „tu jest Polska”…w domyśle – folwark nacjonalistów, gdzie PiS, Konfederacja i podobna Targowica określa standardy. Oni mogą wszystko, bo to oni decydują co jest zgodne z prawem, a co nie. Jak bolszewicy po rewolucji.
Im pełniejszy pampers tym pisuar mocniej drze mordę…
Nie mają nic innego do roboty ? Kto im za te spacery płaci ? Robią to w godzinach pracy ? Łażą od Annasza do Kajfasza, od aresztu do aresztu, co jest do smutnego korniszona ?