Romanowski siedzi w Budapeszcie, ale kasa z Polski płynie. Wypłaciliśmy mu fortunę! „Na remont i biuro”
screen / wPolityce.pl
Ten to się potrafi ustawić! Marcin Romanowski nie przychodzi do pracy, ale dostał z budżetu państwa kasę na biuro poselskie. Ile? Jeżeli stoicie, to lepiej usiądźcie.
Romanowski mieszka na Węgrzech, a kaska leci
Były wiceminister sprawiedliwości i obecny poseł PiS Marcin Romanowski potrafi się w życiu ustawić: jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, od grudnia 2024 r. jest ścigany listem gończym, ale nadal jest bezkarny: od 2024 r. przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl. Do tego kasa z budżetu państwa nadal do niego spływa.
W styczniu 2025 r. ówczesny marszałek Sejmu Szymon Hołownia podał, że poseł-zbieg nie będzie otrzymywał diety poselskiej. – Będzie wciąż otrzymywał ryczałt na utrzymanie biura poselskiego, dopóki Sejm nie uchwali zmiany ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora – przekazał Hołownia.
Brzmiało to niewinnie, ale prawda okazała się inna. – W 2025 r. poseł Marcin Romanowski nie otrzymywał uposażenia poselskiego oraz diety parlamentarnej. W 2025 r. posłowi wypłacono ryczałt na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem biura poselskiego w łącznej wysokości 279 720 zł oraz środki na remont i wyposażenie biura poselskiego w wysokości 5 000 zł. Poseł nie występował o pożyczkę z Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz nie korzystał z innych przysługujących mu uprawnień związanych z wykonywaniem mandatu posła – podało Wirtualnej Polsce Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu.
Czyli wynagrodzenia nie dostał, ale ryczałt w kwocie, o której przeciętny Polak może tylko pomarzyć, już tak! Oczywiście to kwota nie dla niego, ale na prowadzenie biura, ale czy powinien ją dostać, skoro ukrywa się u Bratanków i ani myśli pojawiać na posiedzeniach Sejmu?
Co dostaje poseł?
Każdy poseł dostaje ryczałt na swoje biuro. W 2025 r. kwota ta wynosiła aż 23,3 tys. zł miesięcznie. Od tego to 25 tys. zł.
Romanowski ma główne biuro w Biłgoraju, drugie w Hrubieszowie. Dziennikarze Wirtualnej Polski, jak twierdzą, starali się skontaktować z pracownikami – nie udało się.
Pracownicy biur chyba ogólnie się nie przepracowują. Ostatnie interpelacje poselskie napisano jesienią 2025 r. Ostatnie zapytania w tym roku, ale dot. one… m.in. „kosztów zatrzymania posła Marcina Romanowskiego w lipcu 2024 r.”. Czy więc publiczne pieniądze trafiają w błoto? Tak to wygląda.
Źródło: wp.pl, Sejm.gov.pl