To już jest koniec! Romanowski trzęsie portkami, wiadomo gdzie się ukrył. „Kończą mu się pieniądze”
Źródło: Flickr
Marcin Romanowski lada chwila będzie w rękach służb. PiS-owski uciekinier został namierzony przez łowców cieni – wcale nie w USA! Polskiej stronie w namierzeniu zbiega pomogli Węgrzy.
To już koniec uciekania
Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro uciekli przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczęli zgrywać ofiary „reżimu Tuska”. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy do czynienia z tyloma zwrotami akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie?
Ostatnie tygodnie wyglądały następująco: Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech, a nowy premier Peter Magyar wielokrotnie mówił, że polityczni uciekinierzy, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, nie mają czego w Budapeszcie szukać. Ziobro nie zamierzał więc ryzykować i szybciutko wdrożył plan B: PiS-owski uciekinier opuścił Węgry i poleciał do Stanów Zjednoczonych. Informację na antenie Telewizji Republika potwierdził sam zainteresowany.
A co z Romanowskim? On miał większy problem, bo w przeciwieństwie do Ziobry, wydany jest za nim Europejski Nakaz Aresztowania. – Marcin Romanowski jest ścigany, także w momencie gdyby węgierskie sądy cofnęły azyl, to wówczas podlega aresztowaniu i szybkiej ekstradycji. Sytuacja Romanowskiego jest inna i według mnie on się ukrywa. Myślę, że już nie jest na terenie Węgier. Od dłuższego czasu nie ma z nim kontaktu, nie pojawia się też w mediach. Coś się musiało wydarzyć – mówił na antenie telewizji wPolsce24 Jacek Karnowski.
Błąkał się po Bałkanach
Wszystko wskazywało na to, że Marcin Romanowski jest w Stanach Zjednoczonych, taką informację przekazała nawet telewizja wPolsce24. Okazuje się, że to gucio prawda. Jak ustalili ustalili Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka”, PiS-owski uciekinier został namierzony na Bałkanach przez łowców cieni i lada moment będzie w rękach polskich służb. Swoją rolę odegrali też Węgrzy, którzy pomagali polskiej stronie.
„Według naszych informatorów Marcin Romanowski po wyjeździe z Węgier był dwa razy w Serbii i raz w Chorwacji. Jego tropem podążają policyjny łowcy cieni. Romanowskiemu zaczynają kończyć się pieniądze przez co może spadać jego skuteczność w ukrywaniu się. Nasi rozmówcy twierdzą, że polskie służby są bliskie złapania posła” – czytamy na stronie Radia ZET.
Źródło: Radio ZET