Posłuchała jak Nawrocki mówi po angielsku. Krótko! „Poziom zbliżony do…”

Karol Nawrocki wielokrotnie podkreślał, że nie ma problemów z językiem angielskim. Czy faktycznie tak dobrze sobie radzi? Ekspertka oceniła zdolności lingwistyczne prezydenta.

Odmień „być”

Karol Nawrocki lubi się popisywać swoimi umiejętnościami. Jego umiejętności bokserskie oraz szacun wśród kibiców Lechii Gdańsk to jednak mało istotne atrybuty w przypadku kogoś, kto jest prezydentem RP. Osoba na tym stanowisku musi przede wszystkim godnie reprezentować nasz kraj i wymaga się od niej zdolności dyplomatycznych, w tym dobrych nawyków w kontekście komunikacji. Nie każdy musi znać tyle języków, co Rafał Trzaskowski, ale w trzeciej dekadzie XXI wieku angielski to już naprawdę wymagane minimum. 

Następca Andrzeja Dudy już w czasie swojej kampanii wyborczej starał się popisywać swoją znajomością angielskiego i nawet podkreślał, że nie raz pomogły mu w dopięciu istotnych spraw. – Ja wiele spraw w języku angielskim dla Polski już załatwiłem. Przez ostatnie lata te relacje prowadziłem jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, więc oczywiście operuję językiem angielskim – takie słowa padły z jego ust podczas konferencji we Włoszczowie w listopadzie 2024 roku.

Jak natomiast jego przechwałki mają się do stanu faktycznego? W tej kwestii wypowiedziała się Arlena Witt, anglistka prowadząca kanał YouTube „Po Cudzemu”. Jej zdaniem nie jest źle. Nawrocki może i nie brzmi niczym osoba określana mianem „native’a”, ale w stopniu komunikatywnym jakoś sobie radzi.

Najważniejsze jest to, że wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego w języku angielskim są płynne i zrozumiałe. Nie wymawia wszystkich słów poprawnie, ale nie zakłóca to komunikacji, a język właśnie do komunikacji służy – mówiła w rozmowie z „Plejadą”. W jej ocenie umiejętności lingwistyczne Nawrockiego są na poziomie przeciętnego Polaka. Jak natomiast wypada na tle innych polityków?

Nie mówi tak świetnie, jak Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski, którzy są moim zdaniem wzorem dla innych polityków pod względem znajomości angielskiego, ale mówi lepiej niż Andrzej Duda – skomentowała anglistka. Trzeba przyznać, że ten ostatni z wymienionych polityków był wyjątkowym antytalentem w kwestii mowy w obcym języku. Słynne już „this is, this is, this is…” czy „friends in dick” stały się motywem wielu memów z udziałem Dudy.

Źródło: Pudelek

Avatar photo
Filip Dzięciołowski

Na co dzień redaktor prowadzący Cryps.pl, jednego z największych serwisów w Polsce piszącego o rynku kryptowalut i technologii blockchain. W przeszłości współpracowałem z redakcjami Bitcoin.pl, Comparic.pl oraz ITHardware. Piszę również o wydarzeniach z sektora finansów, cyberbezpieczeństwa, sztucznej inteligencji, polityki oraz popkultury.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *