Polonia w USA już nie kocha Trumpa, wszystko przez naloty ICE. „Jest spora nerwowość”
Screen: CBS News
Polonia w Chicago jest przerażona. Wszystko przez polowania ICE na imigrantów, które łapie nawet tych, którzy dostali mandat za złe parkowanie. — Wśród Polaków jest pewna nerwowość — załamuje ręce jedna z działaczek organizacji polonijnych.
Polonia pod ostrzałem
Od paru miesięcy funkcjonariusze ICE przeprowadzają naloty na miejsca pracy: szukają nielegalnych imigrantów. Choć brzmi to jak polowanie na Latynosów, przerażona jest też amerykańska Polonia.
— Pracujemy aż do nocy, bo mamy tak dużo telefonów i tak dużo klientów, którzy są zaniepokojeni tym, co się dzieje — powiedziała PAP mec. Ewa Brożek z chciagowskiej kancelarii Kurczaba & Brozek Law. — Niekoniecznie jesteśmy w stanie wszystkim pomóc, ale tak naprawdę oprócz tego, że zabezpieczamy stronę prawną, to jeszcze działamy jako psycholodzy, bo bardzo wielu ludzi po prostu żyje w strachu — dodała.
Polonia czuje się zastraszona. — Wśród Polaków jest pewna nerwowość — stwierdziła w rozmowie z PAP jedna z działaczek organizacji polonijnych. — Na pewno ci, którzy są tu nielegalnie, się boją, jest dużo obaw. Mieliśmy kilka głośnych przypadków zatrzymanych Polaków. Ale to nic dziwnego, skoro zdarza się, że zgarniają nawet tych z legalnym pobytem czy z obywatelstwem — wspominała.
Co ciekawe, okazuje się, że akcje ICE nie dotyczą tak naprawdę przestępców czy tych, którzy przyjechali do USA, by włóczyć się po ulicach. Obrywają zwykli ludzie, którzy np. przekroczyli prędkość.
Spora część osób, w tym Polaków, trafia w ręce służb, gdyż funkcjonariusze dokonują nalotów na tereny prac budowlanych, gdzie często pracują imigranci (nierzadko ci nielegalni).
A miało być tak pięknie!
Warto dodać, że Donald Trump cieszył się poparciem części Polonii. Teraz nasi rodacy muszą pluć sobie w brody.
— Jest spora nerwowość, nie można być pewnym niczego. To trochę istnienie w zawieszeniu — powiedziała PAP pani Paulina, która pochodzi z Podlasia, ale mieszka w Chicago od dziecka. — Na pewno sporo osób z tych, którzy cieszyli się ze zwycięstwa Trumpa, teraz już nie demonstruje takiego entuzjazmu. Bo okazuje się, że [ludzie z ICE] nie przychodzą tylko po kryminalistów i Latynosów — dodała.
Ewa Brożek wskazuje na inne zjawisko: Polacy przygotowują się na najgorsze. — Ludzie masowo zabezpieczają się przed tym, chcą się przygotować: na przykład [piszą] upoważnienia dla znajomych do opieki nad dziećmi w razie aresztowania — powiedziała.
Mimo tego wiele osób stara się teraz zalegalizować swój pobyt. Pytanie, czy nie za późno.
Źródło: Onet.pl