Polak walczył w Ukrainie, ale po stronie Rosji. Wiadomo, gdzie zostanie pochowany. „Ciało polskiego ochotnika zostanie…”
rezkrr / Depositphotos
Nie żyje Polak, który stanął po stronie Władimira Putina w wojnie przeciwko Ukrainie. Wiadomo już, że nie zostanie pochowany w Polsce.
Bohater czy zdrajca?
Kolaboranci zdarzają się w każdym konflikcie i po każdej z walczących stron. Tak, jak wielu żołnierzy znad Wisły dzielnie wspiera na froncie Ukraińców, to również znalazł się Polak, który postanowił walczyć po stronie agresora. Był nim Jerzy Tyc, były policjant oraz żołnierzem Wojska Polskiego, który wiele lat temu wyemigrował na Białoruś, a następnie do Rosji. Teraz media obiegła informacja o jego śmierci na froncie. Okazało się jednak, że już kilka miesięcy temu odnotowano jego zaginięcie. Jego ciało zostały zidentyfikowane przez bliskich w kostnicy w Rostowie.
W takich sytuacjach pojawia się zawsze pytanie, gdzie pochować poległego żołnierza? Jego ciało nie wróci jednak do Polski, a spocznie pod Moskwą. – Oczekuje się, że w przyszłym tygodniu ciało polskiego ochotnika zostanie przewiezione do Moskwy, a pogrzeb odbędzie się w podmoskiewskich Chimkach – przekazał portal glavny.tv. Co wiadomo o działalności tego człowieka? Ponoć wcale nie poczuwał się do roli „zdrajcy” swojego narodu i w ostatnich latach wielokrotnie powtarzał, że „przyjaźń polsko-rosyjska” jest jak najbardziej możliwa. Biorąc pod uwagę stosunek władz Kremla do naszego kraju, śmiemy w to jednak wątpić.
Przez lata były również szefem Stowarzyszenia Kursk, a podczas wojny w Ukrainie przybrał pseudonim „Zygmunt”. Twierdził również, że walka z Ukraińcami jest tak naprawdę walką z „neonazistami”. Jak widać, rosyjska propaganda zadziała na niego bardzo mocno.
Tyc był również żonaty i wiele lat temu poślub Annę Zacharjan, obywatelkę Rosji. Ta do dziś pełni funkcję „koordynatorki stowarzyszenia Kursk w Rosji”, a także zajmuje się kierownictwem firmy audiowizualnej „Sirius PR”, która specjalizuje się w produkcji treści wideo w różnych językach.
Wdowa po zmarłym żołnierzu opublikowała na swoim profilu na Facebook krótki wpis, w którym podziękowała wszystkim za wsparcie w trudnych chwilach. – Dziękuję wszystkim, którzy złożyli kondolencje. Nie odpowiadam wszystkim, jest mi bardzo ciężko, proszę o zrozumienie. Dziękuję również dziennikarzom, którzy pisali i piszą o nim, rozumiejąc sytuację jego bliskich i rodzina – napisała.
Źródło: O2
2 Odpowiedzi na Polak walczył w Ukrainie, ale po stronie Rosji. Wiadomo, gdzie zostanie pochowany. „Ciało polskiego ochotnika zostanie…”
zdechl jak pies
A jakiż to Polak, jeśli wyemigrował do Białorusi i do Rosji? Fałszywy Polak, który wrócił do swojej Matuszki… niech mu rosyjska ziemia lekką będzie!