Pobudzony Czarnek złapał mikrofon i wrzeszczał pod TK. „Nas się boją, was się boją!” [WIDEO]

Przemysław Czarnek odpalił się na proteście pod Trybunałem Konstytucyjnym. Złapał za mikrofon i zaczął wrzeszczeć. – Oni się nas boją! Was się boją! – krzyczał.

Czarnek wrzeszczał pod TK

PiS wezwało samozwańczych „obrońców Trybunału Konstytucyjnego” na manifestację w sobotnie popołudnie. Prawicowe środowiska „bronią” instytucji przed rzekomym siłowym zagarnięciem jej przez obóz władzy. A to „siłowe zagarnięcie” to po prostu starania, by legalnie wybrani sędziowie, których ignoruje prezydent Karol Nawrocki, mogli wykonywać swoją pracę i orzekać w Trybunale.

Do manifestantów przemawiał między innymi Przemysław Czarnek, wybraniec Jarosława Kaczyńskiego na nowego PiS-owskiego premiera. Czarnek złapał za mikrofon i nieźle się odpalił. Wrzeszczał tak, jakby manifestanci stali z pół kilometra dalej.

– Konstytucja weszła w życie dokładnie 17 października, 29 lat temu. 29 lat! 29 lat czytają tę konstytucję ci oszuści, którzy dzisiaj w tamtym budynku stacjonują, i nic nie rozumieją – krzyczał wybraniec prezesa. – Nawet jeśli po polsku dobrze nie rozumieją, to przecież na stronach sejmowych jest przetłumaczona na niemiecki! Może ten oszust (Donald Tusk – red.), któremu bliżej do fur Deutschland, po niemiecku niech sobie przeczyta! – wrzeszczał i machał rękoma.

– Tam jest napisane, oszuście z tamtego budynku, że masz obowiązek konstytucyjny współpracować z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej wybranym przez naród polski – grzmiał. Manifestanci zaczęli skandować hasło: „Do Berlina, do Berlina”.

– Proszę państwa, zanim do Berlina, zanim do Berlina, zanim do Berlina, to za całe nieszczęścia, za wielką podłość, za złodziejstwo, za rujnowanie naszego kraju, wysprzedawanie naszego kraju, za wielkie nieszczęścia milionów Polaków, najpierw, zanim do Berlina, do więzienia, do więzienia! – mówił wybraniec prezesa.

– Nagle się obudzili, bo władza im z ręki wypada, muszą się ratować, bo ich rząd idzie w niebyt, i oni to wiedzą, nas się boją, was się boją, Polaków się boją! – skwitował pobudzony Czarnek.

Prezes straszy przed „atakiem” na NBP

Do manifestantów przemawiał też oczywiście Jarosław Kaczyński. Prezes stwierdził, że sobotnia manifestacja ma miejsce pod jedną z dwóch instytucji, która jeszcze nie została przejęta przez obecny obóz władzy. Druga to Narodowy Bank Polski. I postraszył, że również NBP może zostać „siłowo przejęte” przez obecną władzę.

– Tu nie chodzi o tych, którzy tam pracują, chociaż szef jest wspaniały (…), tylko chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co nas prowadzi do biedy, nędzy. Chodzi tutaj przede wszystkim o euro – straszył Kaczyński. Już nie możemy się doczekać kolejnego miasteczka protestacyjnego.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *