PiS w amoku po TYCH słowach Tuska. Ale wszystkich i tak przebiła Kempa. „Język spod budki z piwem”
screen/ TV Republika
Uderz w stół, a nożyce się odezwą: Donald Tusk zwrócił się do „zakutych łbów” z PiS i się zaczęło. Wszystkich przebiła jednak Beata Kempa, która twierdzi, że przez premiera przemawiają nerwy.
Tusk o „zakutych łbach”
Najnowszy spór w polskiej polityce krąży wokół unijnego programu SAFE, który zakłada uruchomienie 150 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek dla państw Unii Europejskiej. Na co? Na przykład na zakup sprzętu wojskowego. Polska ma być jego największym beneficjnetem: z całej puli możemy otrzymać ok. 43,7 mld euro. Przeciwnikiem SAFE jest oczywiście PiS, Konfederacja i środowiska prezydenta.
Przykład? W sobotę w Stalowej Woli Mariusz Błaszczak straszył przyjęciem programu SAFE przez Polskę. – Nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFE. To mechanizm pożyczkowy, który na łańcuchu będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną polityk – mówił polityk PiS. – Zadłużenie państwa polskiego też nie może być finansowane z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. Ustawowo zagwarantujemy takie zasady – dodawał.
W poniedziałek 23 lutego premier Donald Tusk opublikował nagranie ze Stalowej woli, w którym zwrócił się do przeciwników unijnego programu. — Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Nazwozili partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty, podobnie jak innych zakładów — mówił premier i dodał, że „ten krzyk było o to, że te pieniądze są dla Niemców”. — Postaram się to wytłumaczyć: 20 mld tylko dla tej huty w Stalowej Woli, na Podkarpaciu, w Polsce. Dotarło, zakute łby? – przyłożył premier.
Dotarło, zakute łby? pic.twitter.com/4FroXZ7B9l
— Donald Tusk (@donaldtusk) February 23, 2026
Uderz w stół, Kempa się odezwie
Wpis Donalda Tuska niezwykle rozzłościł polityków PiS. Poszło szczególnie o zwrot „zakute łby”. PiS-owcy nagle zapomnieli o wszystkich „zdradzieckich mordach”, „zabiliście mi brata”, „kanaliach” i „gorszym sorcie”, które wychodziły przez lata z ust prezesa i zaatakowali premiera za wspomniany zwrot. Szczególnie dotknięta poczuła się Beata Kempa.
– No ładnie. To oznacza, że nerwy puszczają a język rodem spod budki z piwem świadczy o głębokiej desperacji. I dziwić się, że wyznawcy we wpisach internetowych jadą tą samą „poezją”. Poziom trawy. Wstyd – napisała była europosłanka PiS, a dziś doradczyni prezydenta.
No ładnie. To oznacza, że nerwy puszczają a język rodem spod budki z piwem świadczy o głębokiej desperacji. I dziwić się, że wyznawcy we wpisach internetowych jadą tą samą „poezją”. Poziom trawy. Wstyd. https://t.co/oQdnGK5PZf
— Beata Kempa (@BeataKempa_MEP) February 23, 2026
Odnosimy wrażenie, że Kempa w tym „doradzaniu” prezydentowi najwięcej czasu poświęca na działalność w mediach społecznościowych. Gdy tylko coś się dzieje, ta od razu odpala X i publikuje nerwowe posty. Ostatnimi czasy są one wyjątkowo dramatyczne, a dotyczą m.in. „reżimu Tuska”, który ściga PiS-owskiego uciekiniera, czyli Zbigniewa Ziobrę. Słowem: śmiech na sali.
Źródło: X