PiS się nie zawaha! TEN sensacyjny zwrot akcji pogrąży Nawrockiego. „Do gry może wejść…”
fotokon/ Depositphotos
Kampania prezydencka dopiero się rozkręca, ale już rozważane są sensacyjne scenariusze. Ekspert nie wyklucza pewnego zwrotu akcji, który mocno odbije się na Karoli Nawrockim.
Oficjalnie kampania prezydencka rusza w środę 15 stycznia, ale główni gracze już wyłożyli część swoich kart. Okres prekampanii był szczególnie ważny dla „obywatelskiego” kandydata PiS. Sztabowcy z Nowogrodzkiej potrzebowali tego czasu, by uświadomić społeczeństwu, że ktoś taki jak Karol Nawrocki w ogóle istnieje. Jak mówi „Newsweekowi” osoba znająca sztabowe kulisy, chodzi o to, by „zbudować w wyborcach poczucie, że wygrana jest w zasięgu”. Czy to się udało?
– Pojawia się pewien niepokój, że nie uda się takiej fali zbudować, ale to jest dopiero początek zabawy. Może Nawrocki też się rozrusza – wyznaje informator „Newsweeka”.
W ostatnich dniach Nawrocki rozruszał się tak, że aż skoczył mocno na prawo. Akcja z kibicami na Jasnej Górze, wypowiedzi o braku miejsca dla Ukrainy w NATO i UE czy niechęci do podpisania ustawy przywracającej „kompromis” w prawie aborcyjnym – czyżby sztabowcy uznali, że trzeba szukać głosów skrajnej prawicy? A może Nawrocki po prostu pokazał prawdziwe oblicze?
Nic dziwnego, że coraz głośniej wybrzmiewają w kuluarach Nowogrodzkiej głosy o zamianie kandydata.
– Rozmawiałem z kilkoma politykami PiS-u. Frustracja narasta. Oni widzą, że kampania im nie idzie, że nie tak miała wyglądać, że Karol Nawrocki wpada z jednych turbulencji w drugie – mówił Robert Biedroń w rozmowie z Onetem. Póki co Nowogrodzka bardziej cieszy się ze spadku poparcia dla Rafała Trzaskowskiego w sondażach, niż z wyników swojego kandydata.
Co ciekawe, PiS nawet nie musiałoby zastosować oficjalnej podmianki. W wyborach prezydenckich startują komitety kandydatów, a nie partyjne. A Nawrocki to przecież i tak oficjalnie kandydat niezależny, któremu PiS tylko udziela poparcia. Komitety można rejestrować do 24 marca, więc jeżeli przez następne dwa miesiące Nawrocki nie objawi światu swojej charyzmy, nic nie stoi na przeszkodzie, by PiS zarejestrowało komitet np. Przemysława Czarnka i zostawiło „obywatelskiego” kandydata na lodzie.
A może sensacyjny zwrot akcji?
Profesor Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, wskazuje jeszcze jeden, mocno sensacyjny scenariusz.
– Do gry wciąż może wejść kolejny gracz. Może pojawić się ktoś spoza wielkiej polityki, dziennikarz celebryta albo wojskowy, ktoś, kto na fali wielkiego zainteresowania już na starcie zanotuje kilkunastoprocentowy wynik – wskazuje ekspert. Ten scenariusz zakłada pojawienie się nowego kandydata, który mógłby pogodzić elektoraty PiS, Konfederacji i Trzeciej Drogi. Nowogrodzka zasugerowałaby, żeby Nawrocki odpuścił start i po cichu wsparłaby tego nowego kandydata. Dla Kaczyńskiego i spółki najważniejsze jest to, by nie wygrał Trzaskowski. Jeśli prezes uzna, że osiągnie to „zewnętrzny celebryta”, to machnie ręką na szefa IPN.
– To zagwarantowałoby mu drugą turę i to jedyna możliwość na przełamanie logiki tej kampanii. Trudno jednak w tak krótkim czasie, jaki został do wyborów, kogoś takiego wykreować – sugeruje prof. Chwedoruk.
Karol Nawrocki ma dwa miesiące, by się rozkręcić i poprawić swoje sondażowe notowania. Ale zadanie nie jest łatwe, bo będzie musiał zmierzyć się też z wewnętrznymi rywalami. Ambicji prezydenckich nie stracił Mateusz Morawiecki.
– Nie mam najmniejszych wątpliwości, że największą ambicją Morawieckiego jest zostanie prezydentem. Zawsze tego chciał, a teraz ma świadomość, że jak nie dziś to nigdy. Ma 56 lat, za dekadę będzie za późno – mówią „Newsweekowi” osoby z PiS.
Źródło: Onet
Jedna odpowiedź na PiS się nie zawaha! TEN sensacyjny zwrot akcji pogrąży Nawrockiego. „Do gry może wejść…”
PiS już wykreował wiele świń, kolejna nam nie jest potrzebna. Proponuję od razu do ubojni.