PiS się naradzało, a potem do dziennikarzy wyszedł Kaczyński. Uwagę zwróciły TE słowa prezesa. „Państwo się przekonają…”

Jarosław Kaczyński przemawiał, a obok niego stali ramię w ramię m.in. Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek i Elżbieta Witek. Tak wyglądała konferencja po spotkaniu prezydium Prawa i Sprawiedliwości.

Walki wewnątrz PiS

PiS wkroczyło w nowy rok targane wewnętrznymi konfliktami. Niby walka frakcji przy Nowogrodzkiej to nic nowego, ale w ostatnim czasie mocno przybrały na sile. Głośno jest o konflikcie frakcji „maślarzy” (Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki, Przemysław Czarnek) z grupą Mateusza Morawieckiego. W środę w siedzibie partii odbyło się zebranie Prezydium Komitetu Politycznego PiS, którego celem miało być też złagodzenie nastrojów.

Prezes chce na nowo zbudować spójność partii. Chce zawalczyć o to, żeby się nie rozłaziła. Do tego by trzeba długiego spotkania, także towarzyskiego, no i przede wszystkim decyzji, które coś by zmieniły. Twardych, pchających partię naprzód – mówi jeden z polityków PiS w rozmowie z „Newsweekiem”.

Kaczyński przemawia po spotkaniu

Do takiego „zjednoczeniowego” obrazka doszło po zebraniu, podczas konferencji. Jarosław Kaczyński przemawiał w towarzystwie wierchuszki PiS. Stali za nim między innymi Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Elżbieta Witek czy właśnie Mateusz Morawiecki. A Kaczyński oświadczył, że podczas zebrania mówiono o „kwestii dalszego działania i jedności partii w tym działaniu”.

To działanie nastawione na wybory, by były one zwycięskie dla opcji polskiej, czyli w dużej mierze PiS. Nie było innych głosów niż te, że to jest jedyna droga – powiedział prezes. – Chociaż będą trwały dyskusje merytoryczne dotyczące przygotowania programu, to z całą pewnością nie będą dyskusje, które będą miały cokolwiek wspólnego z jakimiś napięciami, już nie mówiąc o rozłamach w partii. To są marzenia naszych przeciwników i z pewnością się nie spełnią – zapewnił Kaczyński. Jak stwierdził, PiS pójdzie „drogą odmowy, by Polska była duszona”.

Żeby to nastąpiło, to muszą wrócić do władzy ci, którzy potrafią rządzić. Muszą wrócić do władzy ci, którzy już się sprawdzili, ale oczywiście muszą w tym uczestniczyć także ludzie innego już pokolenia, młodszego, często znacznie młodszego i z całą pewnością w trakcie tego wszystkiego, co pokażemy przed wyborami, państwo się przekonają, że tak właśnie będzie – skwitował swoje wystąpienie prezes PiS. To akurat ciekawy wątek. Czyżby Kaczyński zapowiadał przewietrzenie partyjnych kadr i wprowadzenie na pierwszy szereg nowych twarzy? Może to ma być odpowiedź na wewnętrzne wojenki?

W PiS trwa walka wspomnianych frakcji: maślarzy i grupy Morawieckiego. Ta pierwsza chciałaby, aby partia skręciła mocniej na prawo, były premier widzi Prawo i Sprawiedliwość w roli centroprawicowego ugrupowania. Jarosław Kaczyński będzie musiał prędzej czy później jasno wybrać jeden z kierunków, a to nie spodoba się drugiej frakcji.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Jedna odpowiedź na PiS się naradzało, a potem do dziennikarzy wyszedł Kaczyński. Uwagę zwróciły TE słowa prezesa. „Państwo się przekonają…”

  1. Kris pisze:

    Nie daj Boże żeby ta banda znów dorwała się do władzy, jeśli będą rządzić to Białoruś będzie bardziej demokratyczna niż Polska. To małe złośliwe bydle wprowadzi zamordyzm a zlodziejstwu tych bandytów nie będzie końca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *