PiS miał plan, a tu wyszedł Czarzasty i popsuł im humor. I jeszcze TE słowa o Suskim! „Może by pan…”
screen: Polsat news
PiS wymyśliło, by zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Na planach się skończyło, co dobitnie przekazał Włodzimierz Czarzasty. Przy okazji oberwali Mariusz Błaszczak i Marek Suski.
Błaszczak apeluje o pilne działanie
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak poinformował w poniedziałek, 26 października, że zwrócił się do marszałka Sejmu o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia jeszcze w tym tygodniu. Powód? Projekt ustawy „Tanie Ogrzewanie”, który ma przynieść ulgę gospodarstwom domowym w obliczu rosnących kosztów utrzymania.
„Skierowałem do Marszałka Sejmu pismo z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu jeszcze w tym tygodniu, aby przyjąć projekt ustawy »Tanie Ogrzewanie«” – napisał Błaszczak.
Skierowałem do Marszałka Sejmu pismo z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu jeszcze w tym tygodniu, aby przyjąć projekt ustawy „Tanie Ogrzewanie”.
Projekt zakłada obniżenie VAT na paliwa grzewcze i energię. Chcemy, by Sejm zajął się nim jak najszybciej, tak aby przepisy weszły w życie przed 1 listopada.
Czas na „Tanie Ogrzewanie”. Czas na decyzję Sejmu.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) October 26, 2026
Politycy PiS chcą obniżenia VAT na paliwa stałe, w tym węgiel, brykiet i pellet, z 23 do 8 proc. Projekt przewiduje również 5-procentowy VAT na energię elektryczną i ciepło. Według przedstawicieli partii rozwiązania te mogłyby pomóc rodzinom ograniczyć wydatki przed rozpoczęciem najtrudniejszego okresu sezonu grzewczego. PiS naciska, aby nowe przepisy weszły w życie przed 1 listopada. Dlatego partia domaga się przyspieszenia prac parlamentarnych.
Czarzasty stawia sprawę jasno
Na wniosek opozycji odpowiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Podczas briefingu w Bielsku-Białej dał do zrozumienia, że nie zamierza zwoływać dodatkowego posiedzenia tylko dlatego, że domaga się tego PiS. „A oczywiście nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu ze względu na to, że wymyślił to pan Błaszczak i myśli, że po prostu tak będzie, nie będę zwoływał” – oświadczył Czarzasty.
Marszałek zaznaczył, że projekty ustaw powinny przechodzić normalną procedurę, obejmującą opiniowanie przez sejmowe biura oraz konsultacje społeczne. Dodał również: „Sejm funkcjonuje spokojnie, rozsądnie. Najbliższe posiedzenie jest w przyszłym tygodniu. Na wszystko przyjdzie czas”. Na koniec Czarzasty wbił szpilę Markowi Suskiemu. Poseł PiS jest szefem sejmowej komisji energii, w której już ponad rok leży projekt prezydenta ws. mrożenia cen energii.
Dostało się Suskiemu
– Może by pan zwrócił uwagę panu Suskiemu, żeby nie blokował projektów pana prezydenta Nawrockiego, bo rodzi to moje szczere oburzenie – zaapelował do Błaszczaka marszałek Sejmu.
Czarzasty coraz częściej staje się jednym z najostrzejszych krytyków PiS oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Regularnie wytyka im błędy i przypomina o sprawach, które uważa za niewygodne dla prawicy. Oj, riposty marszałka śnią się niektórym po nocach. Wie coś o tym wspomniany Suski.
Źródło: Wp.pl