Partyjna koleżanka była zaskoczona, ale już broni marszałka Hołowni. „Wyjaśnienia do mnie trafiły”
Screenshot: YouTube/ Polska Agencja Prasowa
Spotkanie Szymona Hołowni z PiS-owcami wciąż budzi duże emocje, także w Polsce 2050. Teraz w obronę marszałka wzięła partyjna koleżanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.
Kaczyński nie jest szatanem
Nad Polską aktualnie przechodzą potężne burze, ale pioruny fruwają również nad Sejmem – i nie ma to związku z wyładowaniami atmosferycznymi. Wszystko przez ubiegłotygodniowe spotkanie Szymona Hołowni z politykami PiS – Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu tego pierwszego.
Teraz Szymon Hołownia tłumaczy się na każdym kroku ze spotkania z PiS-owcami. Najpierw napisał obszerny post w mediach społecznościowych, potem wystąpił na konferencji prasowej, tłumaczyła go rzeczniczka, a końcu sam ruszył do mediów. – Wie pan, ja wiem, że dostałem baty, bo nie powinienem rozmawiać z Kaczyńskim. Bo „spotkałem się z szatanem”. Słyszę, że jak mogłem to zrobić? Nie uważam, że jest szatanem. Uważam, że jeżeli stoi za nim dzisiaj pół Polski, to mam obowiązek z nim rozmawiać – tłumaczył we wtorek na antenie Radia TOK FM.
Jednak spotkanie z PiS wywołało duże poruszenie nawet w Polsce 2050. Pierwszy lidera partii skrytykował Tomasz Zimoch, co skończyło się zawieszeniem w prawach członka klubu. – Jeśli pan marszałek uważa, że warto nieraz zagrać przy innym stole, niż koalicyjny, z kimś w pokera, nocną porą, w towarzystwie dosyć dwuznacznym i uważa, że tego pokera tam rozgrywa, a okazuje się, że został potraktowany jako ten, który może zagrać w Piotrusia. Dlatego ja napisałem to, co myślę i co myśli wielu wyborców – powiedział Zimoch w TVN24 już decyzji partii.
Uwierzyła w tłumaczenia
Teraz w rozmowie z Onetem nocne spotkanie z PiS skomentowała posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. I zdecydowanie nie miała podzielić losu Tomasza Zimocha. — Myślę, że marszałek podjął tę decyzję bardzo intuicyjnie i myślę, że była to decyzja związana bardziej z jego funkcją marszałka, niż z funkcją polityczną, jaką pełni w Polsce 2050, jako lider — powiedziała w rozmowie z Onetem.
— Myśmy się dowiedzieli o tym spotkaniu z mediów. Przynajmniej większość z nas, nie wiem jak inni. Ja dowiedziałam się z mediów, też wzbudziło to we mnie duże kontrowersje, natomiast poczekałam na wyjaśnienie marszałka – dodała.
I choć Cwalina-Śliwoska przyznała, że czas i miejsce spotkania były błędem ze strony lidera Polski 2050, to zaznaczyła, że nie ma problemu z tym, że Hołownia rozmawiał z Kaczyńskim. – Wyjaśnienia marszałka trafiły do mnie, że to jest zupełnie inny poziom rozmów niż poziom parlamentarzystów – podsumowała.
Źródło: Onet