Ojoj, to jest nokaut! Giertych zadał PiS miażdżący cios, wystarczyło jedno zdanie. „Za ochroną życia z wyjątkiem”

Roman Giertych nasłuchał się od posłów PiS z prezesem na czele. Podczas awantury w Sejmie ktoś krzyknął nawet „Janusz bij”. Teraz mecenas brutalnie podsumował zapędy politycznych przeciwników.

Wyzwiska i nawoływanie do bitki

Wiele już awantur w polskim Sejmie widzieliśmy, niejedną szokującą „akcję” z udziałem posłów PiS opisywaliśmy, ale to, co w środę działo się w sali plenarnej zasługuje na miano „absolute cinema”. I serio, mamy wrażenie, że w powietrzu czuć zapach rękoczynów. Póki co dotarliśmy do momentu, w którym nawołuje się do przemocy. Ale po kolei, bo warto uporządkować środowe starcie, w którym udział wzięli Roman Giertych i Jarosław Kaczyński.

Zaczęło się od tego, że Jarosław Kaczyński wparował na mównicę i nazwał Romana Giertycha „sadystą”. Prezes PiS obwinia mecenasa za śmierć Barbary Skrzypek i tak już pewnie zostanie. Potem głos zabrał Giertych, ale za moment u jego boku zjawił się… prezes PiS, który wtargnął na mównicę i zaczął się z mecenasem przekrzykiwać.

– Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się – rzucił w stronę lidera PiS Giertych. To mocno zdenerwowało prezesa. — Nie jestem z tobą na „ty” łobuzie! – oburzył się Kaczyński. Na mównicę wtargnęli kolejni posłowie PiS i zaczęli wyzywać Giertycha od „morderców”, a najbardziej aktywna była posłanka Iwona Arent.

Jeszcze ciekawiej zrobiło się za sprawą nagrania z awantury, które opublikowała w mediach społecznościowych Aleksandra Leo z Polski 2050. Na filmie słychać, jak ktoś z posłów krzyczy „Janusz bij!” w momencie, gdy Janusz Cieszyński z PiS znalazł się obok Romana Giertycha. – Po półtora roku w polskim parlamencie myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. W dalszym ciągu na sali plenarnej padają słowa, które nigdy nie powinny mieć miejsca – mówiła posłanka w „Pytaniu dnia” na antenie TVP Info.

Jarosław Kaczyński ani myśli zdejmować nogę z gazu. Prezes zasugerował nawet, że gdy PiS wróci do władzy, to będzie rozliczać m.in. Giertycha jak hitlerowcy byli rozliczani po upadku III Rzeszy.

Powinno to być sądzone na tzw. zasadzie norymberskiej, wtedy ten wymiar kary powinien być jeszcze wyższy – stwierdził prezes PiS. A co jest wyższym wymiarem niż dożywocie? No właśnie…

PiS z wiarą na ustach

W czwartkowy wieczór Roman Giertych zamieścił w X krótki, ale bolesny dla PiS komentarz. – PiS jest za ochroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci za wyjątkiem mojego życia – napisał polityk Koalicji Obywatelskiej.

I to się mecenasowi udało, bo całe to towarzystwo PiS-owskie chodzi na klęczkach, wyciera sobie gębę wiarą, wykrzykuje puste, moralizatorskie hasełka i strofuje, jak powinien żyć i z kim sypiać „prawdziwy Polak-katolik”, a później krzyczy „bij Janusz” albo bajdurzy coś o karach śmierci. Tacy to katolicy z nowymi żonami i po rozwodach kościelnych. Albo obłudni hipokryci bez żon.

Źródło: X

 

 

 

4 Odpowiedzi na Ojoj, to jest nokaut! Giertych zadał PiS miażdżący cios, wystarczyło jedno zdanie. „Za ochroną życia z wyjątkiem”

  1. Janusz pisze:

    Przykazanie mówi: , kochaj bliźniego swego jak siebie samego,, a PiS zmieniłdruga część przykazania na ,,jak obedzesz skórę z niego, . Tacy to polscy katolicy z Kaczka na czele

  2. sam pisze:

    PiS nawet obyczaje parlamentarne ma rodem z krajów azjatyckich. Gen wschodu aż w nich kipi. Hodża Kaczkedin tupta nóżkami do wschodniego autorytaryzmu. On nie ma dzieci, on chce być ojcem narodu. Kim Ir Kacz…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *