Oj, to się w PiS nie spodoba! Sikorski krytykuje Trumpa, OTO co mu wypomniał. „Ja nie mam portretu Putina”
screen/ BR24
W Pałacu Prezydenckim i przy Nowogrodzkiej chyba aż trzęsą się ze złości po tym, co powiedział Radosław Sikorski podczas konferencji w Monachium. Padły bowiem dość krytyczne słowa pod adresem Donalda Trumpa.
Konferencja w Monachium
W sobotę Radosław Sikorski wziął udział w panelu dyskusyjnym na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, którego tematem były relacje transatlantyckie. W dyskusji padło pytanie: „czy Zachód wciąż istnieje”. Sikorski odpowiedział twierdząco, ale przyznał, że między USA a Europą zawsze istniały różnice.
– W Europie, z ważnych powodów historycznych, na przykład w Polsce, opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem jest zabronione z bardzo ważnych powodów historycznych. Wierzymy w wolność słowa z odpowiedzialnością. A to, co wydarzyło się tutaj rok temu, polegało na tym, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasza koncepcja wolności słowa to cenzura, a ja po prostu tego nie akceptuję – mówił Sikorski. – I tak trudność, z którą się teraz zmagamy, polega na tym, że jedna strona Atlantyku próbuje narzucić swoje wartości drugiej stronie i to jest niedopuszczalne – dodał stanowczo.
Później Sikorski powiedział kilka mocnych słów pod adresem administracji Donalda Trumpa. Wicepremier zarzucił, że złamała ona niepisaną zasadę o wzajemnym nieingerowaniu w proces polityczny wewnątrz zachodnich demokracji. Jako przykład podał fakt, że Trump otwarcie poparł podczas kampanii wyborczej Karola Nawrockiego.
– Dawniej nie ingerowaliśmy (w sprawy sojuszników), ale ingerowaliśmy w imię demokracji w politykę autokracji, a teraz jest odwrotnie. To całkowicie oburzające. I w Polsce, na przykład, jest to irracjonalne – ocenił Sikorski. Podkreślił, że Polska zawsze była krajem zdecydowanie proamerykańskim, co dla Stanów Zjednoczonych było idealną sytuacją.
– Kiedy zaczniesz wybierać strony, zaczyna się inna dynamika – wskazał szef MSZ.
Sikorski o Trumpie
Nie zabrakło też wątku postawy Trumpa wobec Ukrainy. W panelu brali też udział była sekretarz stanu USA, Hillary Clinton i prawicowy amerykański politolog Gladden Pappin. Clinton oceniła, że „stanowisko administracji Trumpa wobec Ukrainy jest haniebne”.
– Uważam, że próba zmuszenia Ukrainy do kapitulacji z Putinem jest haniebna. Uważam, że wysiłki Putina i Trumpa, by czerpać zyski z nieszczęścia i śmierci narodu ukraińskiego, są historycznym błędem i korupcją do entej potęgi – wskazała. Na to Pappin stwierdził, że nie powinno się przyklejać Trumpowi łatki „apologety Putina”. Wtedy zareagował Sikorski, który przypomniał, że Trump powiesił w Białym Domu swoje zdjęcie z Putinem.
– Ja nie mam portretu Putina w moim domu – podkreślił stanowczo.
Źródło: TVN24