Odejście Kurskiej to może być dopiero początek. Nowy szef chce pozbyć się z TVP „ludzi Kurskiego”?
– Plotkami się nie zajmuję, ale słyszę, że prezes Mateusz Matyszkowicz jednak chce pozbyć się osób, które jednoznacznie kojarzą się z byłym prezesem Kurskim– mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. – Gdybym jednak usłyszał, że odchodzi szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, Jarosław Olechowski, to by było coś!
– wskazuje. Uważa bowiem, że dopiero zmiana szefa TAI mogłaby oznaczać prawdziwą zmianę w TVP.
– Dopóki informacja i publicystyka TVP będzie w rękach Jarosława Olechowskiego, szefa TAI i namiestnika Kurskiego, kurs na zohydzenie Donalda Tuska oraz całej opozycji będzie się tylko nasilał. Apogeum jeszcze przed nami. W tym kontekście różnica pomiędzy prezesurą Kurskiego a Matyszkowicza jest żadna. To gra pozorów – ocenia ekspert. Podobnie uważa Robert Kwiatkowski, który kierował TVP w latach 1998-2004. Jak zauważa, w pionie informacji i publicystyki nie nastąpiły żadne zmiany.
– Jeśli można mówić o różnicach, to w kosmetycznym wymiarze. Mniej nachalna propaganda podczas wydarzeń telewizyjnych. Prezes tak się nie lansuje na antenach i podczas dużych imprez. To raczej to smaczki, bo o smaku potrawy nie stanowią. Istoty Telewizji Polskiej z czasów PiS to nie zmienia – kwituje Kwiatkowski.
Źródło: Wirtualne Media