O TYM zdjęciu mówili wszyscy! Przydacz opowiada, z czego śmiali się Nawrocki i Sikorski. „Usłyszałem coś tam Tusk”
Screen: Polsat News youtube
Z czego Radosław Sikorski i Karol Nawrocki żartowali na szczycie ONZ? Pojawiła się zaskakująca teoria. Marcin Przydacz zasugerował, że chodziło o ważnego polityka.
Radosław Sikorski żartuje z premiera?
Relacje między Radosławem Sikorskim a obozem prezydenta są napięte, ale na szczycie ONZ w Nowym Jorku atmosfera była dobra. Sieć obiegło zdjęcie, na którym widać, jak Sikorski i Nawrocki z czegoś radośnie się śmieją. Dotąd nie wiadomo, z czego dokładnie, ale pojawiła się zaskakująca teoria.
W czasie wywiadu, jaki przeprowadził Bogdan Rymanowski, Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, zasugerował, że obiektem żartów mógł być… premier Donald Tusk.
– Siedziałem za nimi i nie podsłuchiwałem, natomiast tuż przed wybuchem radosnego uśmiechu usłyszałem, że coś tam „Donald Tusk”, więc być może minister Sikorski mówił żartobliwe rzeczy o panu premierze. Nie wiem, nie dopytywałem – odpowiedział urzędnik dociekliwemu dziennikarzowi. – Żartobliwe tematy rzeczywiście się tam pojawiały – dodał.
Jego zdaniem nie należy się w tym doszukiwać drugiego dna i czegoś dziwnego. – Ja nie wiem, czy dwoje ludzi, będąc razem za granicą, mają na zgromadzeniu ogólnym ze sobą nie rozmawiać? To jest dla prezydenta Nawrockiego bardzo ważne, siedział za tabliczką „Polska”. Ludzie na nas patrzą. Czy to ten moment, żebyśmy pokazywali niesnaski? – powiedział.
Dodał, że prezydent jest otwarty na współpracę. – Radosław Sikorski jest bardzo dobry w PR – ocenił szefa polskiej dyplomacji.
W co gra Przydacz?
Odpowiedź Przydacza jednak zastanawia: czy gra on na rozbicie sojuszu Sikorskiego z Tuskiem? Mogłoby to przecież rozpocząć konflikt wewnętrzny w PO lub szerzej: w całej Koalicji Obywatelskiej. Pokazywałoby to brak jedności w PO. PiS natychmiast wykorzystałby to, by budować narrację o „skłóconej opozycji, która nie nadaje się do rządzenia”.
Mało tego, ponieważ Sikorski jest ważną postacią w polityce zagranicznej, PiS mógłby zacząć podkreślać, że Tusk „nie radzi sobie” z własnym ministrem spraw zagranicznych, to z kolei osłabiałoby wizerunek prezesa rady ministrów.
Szef polskiej dyplomacji i premier są jednak raczej zbyt doświadczonymi politykami, by dać się wkręcić w taką grę.
Źródło: Polsat News