O ludzie, jaka wtopa! Uczcili jego pamięć minutą ciszy, a on… był na trybunach! „Jest mi wstyd”

To się nazywa koszmarna pomyłka. Przed jednym z meczów polskiej ekstraklasy minutą ciszy uczczono byłego reprezentanta Polski, który… żyje.

Koszmarna pomyłka

Błędy i pomyłki zdarzają się każdemu, jednak niektóre z nich bywają wyjątkowo koszmarne. Na przykład w telewizji podczas programów na żywo zdarzy się czasami, że komuś na wizji wymsknie się jakiś wulgaryzm. Gorzej, gdy wchodzimy na grunt polityki i zapraszamy na scenę kogoś, kogo już na tym świecie nie ma. A bywało i tak, gdy Joe Biden kończył swoją kadencję i nie był w najlepszej formie. Niestety tego typu wtopa wydarzyła się też u nas, a konkretnie na stadionie Wisły Płock w ostatnią niedzielę.

Bywają przed meczami takie chwile, gdy kibice obu zespołów na moment zapominają o waśniach i na stadionie nie słychać najdrobniejszego szmeru. Chodzi o symboliczną minutę ciszy – moment, w którym oddaje się hołd niedawno zmarłemu piłkarzowi, trenerowi, właścicielowi czy kibicowi związanego z daną drużyną. I taka też sytuacja miała wydarzyć się w weekend tuż przed rozpoczęciem spotkania Wisła Płock – Lech Poznań.

W Płocku uczczono pamięć byłego reprezentanta Polski Tadeusza Świątka, który… był obecny na trybunach. Nastąpiła koszmarna pomyłka, bo kibice i klub mieli oddać hołd zmarłemu w listopadzie Tadeuszowi Sznajderowi, który wywalczył z Wisłą Płock awans do III ligi, szkolił tam też zespoły juniorskie, a kolejnych latach pełnił funkcje sekretarza klubu, kierownika obiektów sportowych czy wiceprezesa do spraw organizacyjnych.

Klub i prezes przepraszają

I na telebimie przed meczem faktycznie pojawiło się zdjęcie zmarłego, ale zostało błędnie podpisane. Wstyd jak cholera, powiedzieć, że to niezręczna sytuacja to nie powiedzieć nic. Nie dziwią więc natychmiastowe przeprosiny wystosowane przez klub z Płocka. – Minuta ciszy przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu poświęcona była oczywiście pamięci Tadeusza Sznajdera, a nie jak błędnie zamieszczono na grafice Tadeusza Świątka. Gorąco przepraszamy wszystkich urażonych zaistniałą sytuacją – napisał klub.

„Przepraszam bardzo Pana Tadeusza Świątka za niedopuszczalną pomyłkę na telebimie w trakcie minuty. Osobiście już również przeprosiłem na żywo Pana Tadeusza Świątka podczas meczu. Jest mi po prostu wstyd. Wyjaśnię tę sprawę szczegółowo. Jeszcze raz bardzo przepraszam” — przeprosił prezes Wisły Płock Piotr Sadczuk.

Źródło: Sport.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *