Nokaut! TYM wystąpieniem szef MON zmiażdżył PiS-owców, Błaszczak mógł tylko nerwowo krzyczeć [WIDEO]

Władysław Kosiniak-Kamysz wybrał język faktów. I nie były to fakty wygodne dla polityków PiS. Bezlitośnie punktowany Mariusz Błaszczak mógł tylko nerwowo pokrzykiwać ze swojego miejsca.

Błaszczak usłyszał niewygodne fakty

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wystąpił w piątek w Sejmie w sprawie rosyjskiej rakiety. W czwartek nad ranem obiekt wleciał w polską przestrzeń powietrzną i spadł na pole w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Politycy PiS od razu poczuli woń politycznego złota. Chwycili za klawiatury i wysmażyli posty – niby pełne niepokoju o bezpieczeństwo, ale takie uderzające w rząd. Niebywałą bezczelnością popisał się Mariusz Błaszczak, który zdążył nagrać filmik, na którym domaga się od rządu informacji, – dlaczego nie użyto systemów obrony przeciwlotniczej. I mówi to gość, który jako szef MON przegapił ruską rakietę, która spadła pod Bydgoszczą…

I właśnie te niewygodne fakty Kosiniak-Kamysz przypomniał Błaszczakowi.

Wczoraj nagrywaliście o godzinie 10.16 filmiki: gdzie jest Kosiniak? Gdzie jest Tusk? My byliśmy na Lubelszczyźnie. W miejscu, gdzie spadła rakieta – zwrócił się do polityków PiS. – A kiedy pan minister Błaszczak pojechał do Bydgoszczy? Do dzisiaj tam nie dotarł – powiedział szef MON, na co posłowie obozu władzy zareagowali oklaskami. Błaszczak zaś coś nerwowo odkrzykiwał wicepremierowi.

Kiedy był pan w Przewodowie? Ile godzin czekaliśmy na informację? Wtedy były ofiary śmiertelne, niestety. (…) Po ośmiu i pół godzinach pojawia się lakoniczny komunikat ze strony rządu – przypomniał szef MON. Potem wrócił do incydentu z rakietą znalezioną pod Bydgoszczą. Wleciała ona na terytorium Polski w grudniu 2022 roku, a została odnaleziona w kwietniu 2023.

Kobieta na koniu znajduje ją w lesie (…) Mam nadzieję, że pan minister Błaszczak wysłał jej kwiaty, bo to ona znalazła tę rakietę (…) Jesteście bezczelni, po tych zdarzeniach pod Bydgoszczą zabierając głos. Powinniście się wstydzić – mówił dalej Kosiniak-Kamysz.

Błaszczak zrzucał winę na wojskowych

A potem szef MON wypomniał największą hańbę Błaszczaka, czyli zrzucanie winy na wojskowych.

To jest chyba największa różnica, między naszym rządem, a waszym. Ja biorę 100 procent odpowiedzialności za działania wojska, za to wszystko, co wczoraj robili. Jestem im wdzięczny za decyzje podjęte, jestem z nich bardzo dumny – mówił Kosiniak-Kamysz. – Ja będę bronił żołnierzy wojska polskiego. Inaczej, niż wtedy pod Bydgoszczą, bo wtedy minister obrony wyszedł i powiedział: „procedury wojskowe nie zadziałały, ja nie zostałem poinformowany”. Zrzucił winę na dowódcę operacyjnego – przypomniał żenujące zachowanie Mariusza Błaszczaka.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Jedna odpowiedź na Nokaut! TYM wystąpieniem szef MON zmiażdżył PiS-owców, Błaszczak mógł tylko nerwowo krzyczeć [WIDEO]

  1. Wojciech pisze:

    Pajaca ,,paszczaka,,kłamcy i manipulatora też już się kończy – przejdą w niebyt razem ze swoimi kolesiami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *