Nie odpuszczą! Ludzie Nawrockiego już mają plan po niekorzystnej decyzji Senatu. „W swoim czasie”

Senat odrzucił pomysł Karola Nawrockiego na referendum ws. UE. To jednak nie koniec, bo ludzie prezydenta już mówią o planie B. Co szykują?

Senat jest na „nie”

Dużo i ciekawie dzieje się tej wiosny w polskiej polityce. Także za sprawą prezydenta. Karol Nawrocki o ostatnim czasie m.in. nie odebrał ślubowania od czworga nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zaskoczył (a może nie?) kolejnymi wetami, ułaskawił działaczkę związaną ze środowiskiem pro life, powołał Radę Nowej Konstytucji… Można by tak jeszcze długo wymieniać. Na początku maja prezydent zaskoczył wszystkich i ogłosił, że chce przeprowadzenia referendum!

Prezydent chciałby przeprowadzić referendum, w którym mielibyśmy się wypowiedzieć na temat unijnej polityki klimatycznej. — Decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz — mówił Nawrocki.

— Zielony Ład do wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej — podpowiadał prezydent i podkreślił, że zgodnie z art. 125 Konstytucji w sprawach kluczowych głos należy do narodu. — Polacy muszą mieć szansę wyrażenia zdania w sprawie konsekwencji europejskiego Zielonego Ład – przekonywał.

W środę 20 maja pomysłem Nawrockiego zajął się Senat. I skończyło się zgodnie z przewidywaniami. Izba wyższa polskie parlamentu nie wyraziła zgody na zarządzenie przez prezydenta ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Za było 32 parlamentarzystów, przeciw 62, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przeprowadzenia referendum chcieli wyłącznie senatorowie z PiS.

Nawrocki nie odpuści

Czy to zamyka temat? Nic z tych rzeczy, bo środowisko Karola Nawrockiego już zapowiada, że nie odpuści tej sprawy. – Polacy, myślę, że w dużej mierze oczekiwaliby takiej możliwości wypowiedzenia się w referendum: czy jesteś za, czy przeciw polityce klimatycznej – powiedział prezydencki minister Marcin Przydacz na antenie Telewizji Republika. Przydacz dodał, że jest przygotowany plan B. — Nie jesteśmy zaskoczeni, mamy tutaj kolejne plany — dodał.

— W swoim czasie wszystko powiemy. Będzie to na pewno koordynował i pan minister Szefernaker, i minister Bogucki. Nie porzucamy w ogóle tego tematu. Uważamy, że trzeba tutaj starać się Polakom oddać szansę działania — podsumował.

Źródło: Telewizja Republika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *