Nie miała litości, Hołownia wypunktowany. I jeszcze TE słowa o wyborach. „Przeszkadzał Trzaskowskiemu”
screen / Szymon Hołownia YT
Szymon Hołownia podrapie się po głowie po tych słowach z kwaśną miną. Specjalistka od wizerunku boleśnie zrecenzowała jego karierę polityczną.
Szymon Hołownia – od bohatera do największego przegranego?
Szymon Hołownia miał być gwiazdą polskiej polityki, prowadził obrady Sejmu jak showman, „Sejmflix” był hitem na YouTube, to dzięki wynikowi jego partii, PiS nie rządzi. Teraz były dziennikarz wycofuje się z działalności w kraju i chce uciec do ONZ. Ekspertka ds. wizerunku dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska, prof. ucz. z Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z Onetem wyjaśniła, co poszło nie tak.
— (…) kariera osobista kompletnie mu nie wyszła, bo zrobił kilka błędów — zaczęła. — Będąc w koalicji, powinno się grać po stronie koalicji. Natomiast działania Szymona Hołowni czasami były bardzo niejasne. Później próbował je tłumaczyć, ale to było bardzo niespójne — dodała.
To nawiązanie do nocnych rozmów z europosłem PiS Adamem Bielanem, Jarosławem Kaczyńskim i wicemarszałkiem Senatu Michałem Kamińskim z PSL – wszyscy mieli rozmawiać o koalicji, a tym samym odebraniu władzy KO.
Po co była ta cała walka o prezydenturę?
Na to wszystko nałożyła się bezsensowna walka o prezydenturę. — Wiedział, że nie ma żadnych szans. Start w takim stylu tak naprawdę przeszkadzał Rafałowi Trzaskowskiemu — dodała ekspertka.
Właściwie to na dobre rozpoczęło jego problemy, bo okazało się, że z mocnego, kilkunastoprocentowego wyniku z 2020 r. zostało bardzo niewiele – więcej wyborców zagłosowało na Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna, którzy pięć lat temu w ogóle nie liczyli się w polskiej polityce!
On tu jeszcze wróci?
Możliwe, że obecny lider Polski 250 chce wykonać tylko taktyczny krok w tył, by za parę lat wrócić do mainstreamu i np. ponownie kandydować na prezydenta. Tyle że stał się zgraną kartą, odpowiednikiem Ryszarda Petru (który swoją drogą też chce teraz wrócić na Olimp) czy Pawła Kukiza. Zmarnował swoją szansę i kolejnej nie otrzyma.
Źródło: Onet