Nawrocki wygwizdany na meczu, kibicowski ekspert zabrał głos. „Być może o to chodziło”
screen/ Prezydent.pl
Karol Nawrocki do tej pory cieszył się szacunkiem wśród piłkarskich kibiców. Dlaczego zmieniło się to na meczu w Zabrzu? Głos w sprawie zabrał ekspert, który bada grupy kibicowskie.
Nie na takie powitanie liczył
Karol Nawrocki jest wielkim fanem sportu i trudno z tym w sumie dyskutować. Już nie będziemy się wyzłośliwiać i pisać o zamiłowaniu do ustawek, więc wspomnimy tylko o tym, że w młodości trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. I bywał na stadionach już jako prezydent, między innymi na meczu właśnie swojego ulubionego zespołu czy Legii Warszawa ze Spartą Praga. I zawsze był witany ciepło, bo wiadomo – był „swój”.
I zapewne oklasków i fetowania spodziewał się Nawrocki, gdy przybył do Zabrza obejrzeć z trybun mecz miejscowego Górnika z Rakowem Częstochowa (3:1). A tu niespodzianka! Tym razem nie został ciepło przyjęty. Po oficjalnym przywitaniu przez spikera, z trybun dało się słyszeć gwizdy. Nie klaskał nawet sektor najbardziej zagorzałych kibiców.
Skąd takie chłodne przywitanie? To zapewne efekt weta, ale… być może jeszcze niekoniecznie tego dotyczącego SAFE. Trzeba pamiętać, że Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Tłumaczył się „wątpliwościami naukowymi”.
Dlaczego tak powitali prezydenta?
Teraz głos ws. wygwizdania Nawrockiego na meczu zabrał Radosław Kossadowski, który od lat bada grupy kibicowskie. – Tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego został wygwizdany. Nie kojarzę, by w ostatnich tygodniach prezydent Nawrocki wykonał jakiś ruch przeciwko trybunom. Był przecież na pielgrzymce kibiców w Częstochowie, często pojawia się na meczach. Nie do końca rozumiem, dlaczego w Zabrzu tak zareagowano. Nie sądzę, by „oberwał” za to, że jest kibicem Lechii, bo jako prezydent jest bardziej traktowany jako brat po szalu – powiedział ekspert w rozmowie z serwisem WP SportoweFakty.
Nawrocki wygwizdany przez kibiców na meczu Górnik Zabrze – Raków Częstochowa! pic.twitter.com/45819XRMD5
— Marek Sowa (@SowaMarek) March 15, 2026
– W kampanii prezydenckiej śledziłem, jakie transparenty pojawiały się na trybunach, zwłaszcza przed II turą. Na stadionach pojawiało się mnóstwo banerów antytrzaskowski, a mało było takich pronawrocki. To też jest ciekawe z punktu badawczego – dodał Kossakowski.
Ekspert nie wyklucza, że reakcja trybun na wyczytanie przez spikera nazwiska prezydenta mogła być spowodowana zawetowaniem ustawy o języku śląskim. – Być może o to chodziło. Pamiętam jednak, że prezydent nie negował wartości języka śląskiego i wetując tę ustawę nie stanął przeciwko językowi. Być może w środowisku kibiców Górnika większość chciała, by ta ustawa weszła w życie. To jest jedyny argument, jaki mógłby usprawiedliwiać te gwizdy – podsumował kibicowski ekspert.
Źródło: WP SportoweFakty