Nawrocki w szoku, profesor mu odmówił. I jeszcze TE tłumaczenia! „Nie wyobrażam sobie”
Screenshot: YouTube/@prezydent
Karol Nawrocki mu tego nie zapomni! Uczony Michał Bejger odmówił przyjęcia nominacji profesorskiej z rąk prezydenta i nie przyszedł na ceremonię. Wyjaśnienia tej decyzji nie spodobają się w Pałacu.
Nawrocki wręczył nominacje
Karol Nawrocki i nominacje? To nie idzie w parze. Przykład? Od dłuższego czasu trwa wielkie zamieszanie, dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa. Sprawa wygląda następująco: 209 młodych prawników, którzy są absolwentami Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury wciąż nie może rozpocząć pracy, choć zdali sędziowskie egzaminy. Dlaczego? Brakuje pewnego istotnego szczegółu, by mogli na dobre rozpocząć zawodowe kariery. Tym szczegółem jest fakt, że wciąż nie zostali powołani przez Karola Nawrockiego. A biorąc pod uwagę braki kadrowe w sądach, jest to decyzja co najmniej niezrozumiała. Oczywiście jej podłożem jest konflikt Pałacu z rządem dotyczący nominacji sędziowskich.
Jednak nie samymi nominacjami sędziowskimi Pałac Prezydencki żyje. Na początku lipca 3 lipca Karol Nawrocki wręczył akty nominacyjne nowym profesorom. – Wiem, że aby dojść na ten szczyt i aby doczekać ukoronowania, a więc tego, co najważniejsze, najbardziej zaszczytne, co jest w istocie koroną długiej drogi naukowej, musieliście przejść przez tysiące godzin pracy, tysiące godzin spędzonych w archiwach, bibliotekach, w laboratoriach, przed własnymi laptopami, na międzynarodowych polskich konferencjach naukowych – mówił prezydent.
To dlatego odmówił nominacji z rąk Nawrockiego
W gronie 107 osób, które odebrały nominacje, znalazło się również 15 naukowców reprezentujących instytuty Polskiej Akademii Nauk. Wśród nich znalazł się Michał Bejger – astrofizyk z Centrum Astronomicznego imienia Mikołaja Kopernika (CAMK). Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim próżno było go jednak szukać. Jak się okazuje, był to swego rodzaju manifest polityczny.
— Nie wyobrażam sobie, że mógłbym być dumny z tego, że odbieram nominację profesorską od polityka, z którym nie zgadzam się w tak wielu fundamentalnych sprawach — wyjaśnił prof. Michał Bejger swoją nieobecność podczas uroczystości w rozmowie z „Newsweekiem” i dodał, że decyzje prezydenta „dają mrożący efekt”.
Uczony opowiedział też o przeciągającym się procesie nominacji profesorskiej. – Procedura recenzyjna zakończyła się pod koniec września, dokumenty zostały złożone w Kancelarii Prezydenta w połowie października. I od tamtego momentu cisza. W marcu wysłałem oficjalne zapytanie, dlaczego to trwa tak długo i na czym konkretnie polega ich procedura. Nie dostałem odpowiedzi – wyjaśnił prof. Michał Bejger. Dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach, sprawa ruszyła.
Źródło: Newsweek.pl
2 Odpowiedzi na Nawrocki w szoku, profesor mu odmówił. I jeszcze TE tłumaczenia! „Nie wyobrażam sobie”
Jeżeli nie chciał odebrać nominacji od Prezydenta bo ma odmienne zdanie w wielu kwestiach, to można założyć że nie pracował by ze studentami którzy mieliby odmienne poglądy. A poza tym to była nominacja na profesurę a nie doradcę, coś mu nie styka poprawnie
No i końcu nie wiadomo dlaczego odmówił. Same ogólniki i rozmywanie tematu. Artykuł robi wrażenie krętackiego i celowo zagmatwanego. Nic konkretnego się nie dowiedziałem.