Nawrocki w potrzasku, wszystko przez TEN pomysł Trumpa. Przyznają to nawet w Pałacu! „To jest oczywiste, że…”

W Pałacu Prezydenckim mają spory ból głowy. Donald Trump wymyślił, że na szczyt G20 w Miami zaprosi też Władimira Putina. I jak tu zasiąść przy jednym stole?

Trump zaprosił Putina

Tegoroczny szczyt G20 odbędzie się 14 i 15 grudnia w Miami na Florydzie, a gospodarzem spotkania będzie prezydent Donald Trump. Przywódcy najważniejszych gospodarek świata spotkają się w Trump National Doral Miami, należącym do prezydenta USA. Polska została zaproszona do udziału w szczycie jako gość specjalny.

G20 skupia się przede wszystkim na sprawach gospodarczych, finansowych i dotyczących światowej współpracy ekonomicznej. Administracja Trumpa zapowiada jednak zmianę akcentów. Wśród priorytetów amerykańskiej prezydencji znalazły się deregulacja, zwiększenie dostępności i bezpieczeństwa dostaw energii oraz rozwój nowych technologii i innowacji. Tematy takie jak klimat, nierówności czy zrównoważony rozwój mają mieć mniejsze znaczenie niż podczas poprzednich prezydencji.

I jak tu się zachować?

Trump wpadł jednak na pewien szokujący pomysł. 23 września sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził, że Władimir Putin został zaproszony na grudniowe spotkanie. Jak tłumaczył, obecność rosyjskiego przywódcy może być okazją do rozmów z Donaldem Trumpem oraz innymi przywódcami. Rubio podkreślał, że aby rozwiązywać problemy, trzeba rozmawiać także z ludźmi, z którymi istnieją poważne różnice. Putin nie potwierdził dotąd, czy przyjedzie do Miami.

Zaproszenie stawia jednak uczestników szczytu w trudnej sytuacji dyplomatycznej. Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie, a Putin jest objęty nakazem aresztowania wydanym przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Jednocześnie Rosja pozostaje członkiem G20, więc jej wykluczenie z udziału w pracach tego formatu wymagałoby decyzji gospodarza i miałoby daleko idące konsekwencje polityczne.

W Pałacu mają ból głowy

W szczególnej sytuacji znajdzie się Polska. Karol Nawrocki, który ma reprezentować Polskę w Miami, może znaleźć się na tym samym szczycie co Putin. Minister w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz przyznał, że stronie polskiej pomysł zaproszenia rosyjskiego prezydenta się nie podoba, ale podkreślił, że Polska jako gość nie decyduje o składzie uczestników. – Nie podoba nam się oczywiście to, że Władimir Putin miałby być zapraszany gdziekolwiek na fora międzynarodowe – powiedział Marcin Przydacz. – Chyba to jest oczywiste, że każdy będzie miał w tym gremium problem. Czy to będzie kanclerz Niemiec, czy premier Wielkiej Brytanii, czy prezydent Francji, a już na pewno prezydent Polski – dodał prezydencki minister.

Dla Warszawy będzie to więc nie tylko spotkanie gospodarcze. Obecność Putina może sprawić, że kwestie wojny w Ukrainie, bezpieczeństwa europejskiego i ewentualnych rozmów pokojowych znajdą się w centrum uwagi. Sam udział rosyjskiego prezydenta pozostaje jednak na razie kwestią otwartą.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *